Co za błysk !!!
Każda z Was pewnie już słyszała o wegańskim laminowaniu włosów tzn. o żelu lnianym. Sama zagotowałam siemie odcedziłam i nałożyłam na godzinę pod ręcznik i folie. I nie miałam pojęcia czym się wszyscy zachwycają bo na mnie ta 'maska' nie zrobiła wrażenia. Dużo czytałam i znalazłam nowy świetny sposób ! zapraszam do lektury.
Co potrzebujemy?
*3 łyżki siemienia
*szklanka wody
*garnuszek
Co robimy ?
Dodajemy wszystko do garnka i gotujemy ok 15 minut cały czas mieszając aż siemie 'puści' żel tzn. będzie nam się kleiło do łyżki.
Teraz powiecie pewnie - NIC NOWEGO. Tak do tej pory nic ale teraz napisze Wam coś nowego ;-)
Jak stosujemy ?
NIE ODCEDZAMY tylko razem z nasionami nakładamy na włosy na godzinę pod czepek. Pewnie myślicie że przecież nasiona się nie wypłuczą ? I tu też się zdziwiłam schodzą bardzo ładnie.
Jakie efekty?
* włosy miękkie
* włosy sypkie
* i ten BLASK 10 razy większy niż bez nasionek !
Stosowałyście laminowanie z nasionkami ? Macie zamiar spróbować ?
