MOJA DOMOWA WCIERKA DZIAŁA NA WYPADANIE!!!
Jakiś czas temu wspomniałam że zrobiłam domową wcierkę, chciałam aby była naładowana ziołami i aby włosy przestały wypadać. Jesteście ciekawe jak mi wcierka wyszła ? zapraszam niżej ;-)
Czego oczekiwałam ?
* pomocy w walce z wypadaniem
* żeby nie przetłuszczała skóry głowy
* mogła by przedłużać świeżość włosów
Jak zrobiłam ?
Poszłam z moją druga połową na spacer żeby zebrać świeży skrzyp polny i pokrzywę- następnie te 2 składniki wycisnęłam w sokowirówce i miałam piękny zielony płyn który strasznie brzydko pachniał trawą ;-) - ten płyn odstawiłam. Do garnka wrzuciłam 2 garście liści brzozy i zalazłam niecałą szklanką wody - zagotowałam przez ok.10 minut - pachniało to jeszcze gorzej od poprzedniego wywaru ;-). Kiedy brzoza wystygła zabrałam się za mieszanie. Zmieszałam 4 duże łyżki soku z pokrzywy i skrzypu (ok 40 ml) i dodałam ok 50-60 ml wywaru z liści brzozy. Aby wcierka się nie psuła dolałam do niej wodę brzozową z Kulpol-u ważne jest aby to 'coś' co dolewacie miało alkohol w składzie aby zakonserwowało wcierkę. Tym sposobem uzyskałam zielony płyn który pachniał bardzo ładnie Kulpolem ;-) Z początku bałam się że będzie on farbował włosy na zielono bo barwika z ziół było w niej dużo ale działo się tak dopiero jeśli np 3 dni nie myłam głowy i wcierałam płyn ok 3-4 razy to głowa faktycznie zaczynała być zielona.
![]() |
| zdjęcie pozyczone : http://pl.wikipedia.org/wiki/Pokrzywa_zwyczajna |
![]() |
| zdjęcie pozyczone: http://ziololeczy.xerosox.pl/index.php?id=skrzyp-polny |
Jakie efekty ?
Wiadomo wcierkę stosowałam przez miesiąc i liczyłam się że włosy z dnia na dzień nie przestaną wypadać. Do tej pory nie mogę powiedzieć że nie wypdają - bo wpadają. Ale wcierka ograniczyła ich wypadanie z ok 130 na dzień do 40 uważam to za ogromny sukces. Szybszego przyrostu nie zauważyłam. Nie przetłuszczała włosów- wręcz przeciwnie- mogłabym ich wcale nie myć bo nawet jak były średnie to jak wieczorem spryskałam je obficie mgiełką to rano były świeże no ale musiałam myć bo miałam bym głowę koloru Shreka ;-)
Wiadomo wcierkę stosowałam przez miesiąc i liczyłam się że włosy z dnia na dzień nie przestaną wypadać. Do tej pory nie mogę powiedzieć że nie wypdają - bo wpadają. Ale wcierka ograniczyła ich wypadanie z ok 130 na dzień do 40 uważam to za ogromny sukces. Szybszego przyrostu nie zauważyłam. Nie przetłuszczała włosów- wręcz przeciwnie- mogłabym ich wcale nie myć bo nawet jak były średnie to jak wieczorem spryskałam je obficie mgiełką to rano były świeże no ale musiałam myć bo miałam bym głowę koloru Shreka ;-)
Ja do niej na pewno wrócę bo taka miesięczna kuracja kosztowała mnie ok 6 zł - za wodę z Kulpol-u aby zakonserwować wcierkę a reszta to tylko trochę mojego czasu- bynajmniej wiem co we wcierce jest i że mi pomogła więc z pewnością zrobię ją jeszcze nie raz.
Robicie domowe wcierki ? macie jakieś pytania ? - śmiało piszcie na dole ;-)


