Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iperfumy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iperfumy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 października 2015

Nareszcie !

Nareszcie !


Jako osoba totalnie szalona na punkcie swoich marnych włosów wiadomo, że chciałabym przetestować wszystko co dla nich dobre. W internecie aż roi się od coraz to nowych recenzji cudownych, nowych produktów. Często jednak nie możemy przetestować tego na co mamy ochotę co zazwyczaj spowodowane jest 2 rzeczami. Pierwszą z nich bywa cena - czasami aż mnie zwala z nóg jak wysokie mogą być ceny kosmetyków do włosów. Drugą natomiast znacznie częściej występującą jest dostępność. Dostanie tych cudów często jest kosmicznie trudne stacjonarnie i trzeba zamawiać z sieci. Rzecz jasna są też takie perełki, które ciężko dostać nawet online- ale dziś nie o tym. Długo me zamawiałam produktów też marki gdyż drogerie w których robię zakupy nie miały jej w swojej ofercie, gdy tylko w jednej się pojawiły od razu musiałam coś zamówić. Jesteście ciekawe czy warto zawracać sobie tymi produktami głowę ( dosłownie) ? to zapraszam:

Marka Natura Siberica została stworzona w 2007 roku. Jest to pierwsza firma kosmetyków naturalnych w Rosji, której kosmetyki organiczne wykonywane są z dzikich ziół i roślin z Syberii. Czystość formuł jest gwarantowana przez europejskie certyfikaty ECOCERT i ICEA. Ponadto w chwili obecnej Natura Siberica jest jedyną rosyjską firmą zatwierdzoną przez COSMOS standard AISBL. Przy tworzeniu linii kosmetyków naturalnych, specjaliści Natura Siberica postanowili odwołać się do zasobów naturalnych Syberii oraz Dalekiego Wschodu, gdzie rezerwaty przyrody z ich unikalną florą pozostały dziewicze. Unikalny charakter Syberii został tworzony pod wpływem złożonych warunkach klimatycznych: gwałtowne zmiany temperatury, surowa zima (temperatura może spaść nawet do-57°C), gorące lato (do 35°C), silne wiatry. Dziko rosnące rośliny, które przyzwyczaiły się do tych warunków. Aby stale walczyć o swoje życie w tak surowym klimacie, posiadają potężny potencjał życia. Dla przykładu Cladonia Śnieżna pozostaje zielona pod śniegiem, nawet gdy temperatura spadnie poniżej -50°C, a Dziki Rokitnik ma najwyższe stężenie witamin i polifenoli na półkuli północnej (zawiera 15 razy więcej witaminy C niż pomarańcze)! źródło: blog Siberica
 
 

OD PRODUCENTA


Szampon dla włosów zniszczonych i farbowanych na bazie różeńca górskiego i białego wosku Pszczelego chroni włosy przed szkodliwymi czynnikami. Szampon wzmacnia włosy, chroni przed szkodliwymi czynnikami, w tym chemicznymi substancjami zawartymi w farbach do włosów.
Różeniec górski w połączeniu z białym woskiem pszczelim zapewnia włosom naturalny blask.
Olejek z soi dahurskiej o dużej zawartości roślinnego białka normalizuje strukturę uszkodzonego włosa.
Ekstrakt z różeńca górskiego wzmacnia funkcje ochronne włosów, odżywia je, nawilża, a także stymuluje naturalne procesy odnowy.
Nanieść szampon na mokre włosy, wmasować aż do powstania piany, następnie zmyć ciepłą wodą.

Aqua with infusions of: Organic Malva Sylvestris Extract, Organic Saponaria Officinalis Extract, Organic Anthemis Nobilis Extract, Organic Cera Alba, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Guar Hydroxypropyl Trimonium Chloride, Hydrolized Wheat Protein, Aralia Mandshurica Extract, Scilla Sibirica Extract, Rhodiola Rosea Extract, Cetraria Nivalis Extract, Glycine Soja Davuricus Oil, Rubus Arcticus Seed Extract, Hippophae Rhamnoides Altaica Seed Extract, Benzyl Alcohol, Glycerin, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Beta Vulgaris, Maltodextrin, Citric Acid, Parfum, Linalool. źródło:wizaż

źródło



MOJA OPINIA
 
Cudownie się pieni, pięknie pachnie i idealnie oczyszcza.  Nie wierze w to, że szampon zregeneruje włosy więc się nie wypowiadam. Po jego użyciu włosy ładnie pachną, są świeże, miękkie i błyszczące. Duża  butla w fajnej cenie z super składem? tak ! na razie będę używała tylko ich szamponów bo są super i nie podrażniły mojej mega wrażliwej skóry głowy. POLECAM
 
Szampon i inne produkty marki możecie kupić na iperfumy.pl
 
 

poniedziałek, 27 lipca 2015

Historia pewnego drogiego podkładu...

Historia pewnego drogiego podkładu...


Kilka postów temu opublikowałam Wam recenzję podkładu nas którego zakupem zastanawiałam się od dawien dawna, mianowicie Estee Lauder Double Wear. Opowiadałam o tym jak cudownie mam dobrany odcień, który idealnie stapia się z moją skórą i którego w ogóle nie widać na buzi itd. Piałam z zachwytu nad jego właściwościami och jaki on robi cudowny efekt - wszystko zakryte, piękne wykończenie, zero efektu maski itp. I pewnie pisałabym tak i pisała gdyby nie jego 2 minusy, może nie tyle minusy co rzeczy które utrudniały jego kupno bądź używanie. Problemem 1 dla wielu osób mogła być cena - nie każdy może/chce pozwolić sobie na podkład za prawie 150 zł. Dla mnie drugim poważnym błędem było to iż tak drogi podkład nie miał dozownika. Urzekło mnie w nim piękne opakowanie- grube, szklane, eleganckie. Tak się stało dnia pewnego, że podkład miał starcie z płytkami na podłodze i w jednej sekundzie nie zostało nic z ponad połowy butelki (wyobrażacie sobie moją wściekłość?). I tym oto sposobem na powinien okres czasu jestem obrażona (śmiertelnie) na podkłady wysokopółkowe i mimo cudów i zachwytów przez niesmak jaki mam nie kupię podkładu za taką cenę.  Postanowiłam więc szybko poszukać jakiegoś dobrego podkładu za niską cenę, który chociaż w połowie robił by to co ten ulubiony. Powiem Wam że dość szybko znalazłam ;-) jesteście ciekawe nowego ulubieńca za 24 zł który jakby się zbił to nie będzie mi żal i kupię go znów ? ;-D zapraszam :
Firma Rimmel została założona w Londynie w  1834 r. przez Eugena Rimmela. Była to początkowo mała, rodzinna firma zajmująca się przede wszystkim sprzedażą perfum. Z biegiem czasu firma rozwijała się, a w 1949 r. przejęła spółkę Coty Inc. Marka Rimmel jest znana z wysokiej jakości kosmetyków do makijażu. Słynne motto Rimmel brzmi: „Get the London Look“, co oznacza dosłownie: „Zyskaj londyński wygląd“. W bogatej ofercie marki Rimmel znajdzie coś  dla siebie każda kobieta, która chciałaby wyglądać pięknie i seksownie. (źródło)



OD PRODUCENTA
Kryjący, niepozostawiający śladów podkład z zaawansowaną technologią Smar t- Tone dla efektu nieskazitelnej, perfekcyjnej cery w każdym świetle. Wzbogacony drobinkami szafiru dla efektu świetlistej i promiennej cery. Trwałość makijażu przez cały dzień.
Match Perfection zostaje na skórze przez cały dzień i nie wymaga żadnych dodatkowych poprawek. Jest lekki i beztłuszczowy, dobrze się rozprowadza, posiada ochronny filtr SPF18, dzięki któremu cera jest cały czas pod ochroną.
Match Perfection jest idealnym podkładem dla zabieganych współczesnych dziewczyn, ponieważ jego długotrwała formuła utrzymuje się na skórze do 16 godzin. Kolor nie blaknie, dzięki czemu można nosić go od rana do nocy, bez nanoszenia poprawek. (źródło:wizaż )
źródlo


MOJA OPINIA
Od razu na wstępie mówię - nie oczekujcie, że podkład jest zamiennikiem bądź czym kolwiek innym dla Double Wear- to dwa zupełnie inne światy. Ten podkład jest lżejszy - i dla mnie dużo lepiej sprawdza się na co dzień. To że jest lekki powoduje, iż jego krycie jest sporo mniejsze niż Estee Lauder. Podkład w ciągu dnia trochę się ściera, ale myślę że jak na 25 zł jego trwałość jest super (na lepszą w tej cenie jeszcze nie trafiłam). Kolejny ogromny plus za dozownik który się nie zacina i można odmierzyć dobra ilość podkładu . Podkład ma ładną, dość ciężką buteleczkę w której znajdziemy 30 ml produktu (standardowo).  Ma sporą gamę kolorystyczną więc łatwo było mi znaleźć odcień dla siebie - mimo, że 'żółtkom" (takim jak ja) jest trochę trudnej. Uważam że to świetny produkt za świetną cenę i ma super jakość. Cieszę się że na niego trafiłam i na prawdę polecam spróbować ;-)


Podkład możecie kupić (taniej niż stacjonarnie) na iperfumy.pl

niedziela, 26 lipca 2015

Dobre, tanie- Polskie !

Dobre, tanie- Polskie !

Uwielbiam używam produkty Polskich marek. Mam wtedy jakąś dziwną świadomość, że kupując Polskie produkty pomagam rozwijać się Polskim markom. Jak dobrze wiemy nasze rodzime firmy już nie raz podbijały światowy rynek. Co bardzo mnie cieszy takich firm jest coraz więcej. Uważam, że czasami warto poznać historię danej firmy i głębiej przyjrzeć się jej korzeniom. Dziś pokażę i zrecenzuję Wam świetny produkt naszej Polskiej firmy, którą zna już chyba każdy - mowa oczywiście o Ziaji. Firma w ostatnim czasie bardzo się rozwinęła i co rusz wprowadza nowe produkty. A ja staram się sukcesywnie kupować ich nowe 'wynalazki'. Swoją drogą przetestowałam już sporą ilość kosmetyków Ziaji i jedne polubiłam bardziej, inne mniej ale żaden nie okazał się bublem. Ich produkty są tanie i ogólnodostępne. Coraz częściej też spotykam na swojej drodze całe sklepy Ziaja. Ubolewam tylko nad tym, że chcąc kupić profesjonalną linię trzeba mieć jakiś 'dowód' że albo studiuje się kosmetologie, albo ma się gabinet czy coś podobnego - uważam to za bez sens ponieważ kupienie tych produktów przez internet jest bezproblemowe - fajnie gdyby tak też było w sklepach (bez sensu płacić za wysyłkę). Jesteście ciekawe co takiego dziś chcę Wam pokazać ? Zapraszam  ;-)


Wspaniałe kosmetyki Ziaja istnieją na rynku już ponad 20 lat. Założycielem tej polskiej marki był frmaceuta, Zenon Ziaja, który postanowił tworzyć kosmetyki naprawdę wysokiej jakości, które będą działać korzystnie na skórę, a jednocześnie będą przystępne cenowo dla wszystkich kobiet.Kosmetyki Ziaja bogate są w aktywne składniki naturalne, jak np. kozie mleko, róża, jaśmin, ogórek, nagietek, aloes, rumianek czy masło kakaowe. Składniki te są niezwykle naturalne dla skóry każdej kobiety, więc skóra „potrafi z nimi pracować“. Dobroczynna siła składników naturalnych pomaga skórze w samoczynnej regeneracji. Marka Ziaja ma niezwykle bogatą ofertę, która obejmuje m.in. kremy na dzień i na noc, preparaty oczyszczające, maseczki regenerujące i nawilżające, kosmetyki przeciwzmarszczkowe, mleczka do ciała i żele pod prysznic. Z kosmetykami Ziaja wzmocnisz swe naturalne piękno i podarujesz skórze wszystko, czego potrzebuje, by wyglądać promiennie i zdrowo! źródło

 

OD PRODUCENTA
Opis:
Peeling enzymatyczny Ziaja Sensitive delikatnie usuwa obumarłe komórki skóry, wygładzając ją. Jest bezpieczny dla suchej i wrażliwej skóry. Podczas użycia peelingu enzymatycznego dochodzi do usunięcia obumarłych komórek z naskórka tylko poprzez działanie enzymów. Peeling Ziaja ułatwia przenikanie do głębszych warstw skóry substancji aktywnych zawartych w użytych później kosmetykach. Bez silikonów i olejów mineralnych. Hipoalergiczny.
Działanie:
  • wygładza skórę
  • ułatwia przenikanie substancji aktywnych
  • zmiękcza
  • nie podrażnia i nie wysusza
Skład:
  • antileuknina 6 – znana jako złota alga; uzupełnia powierzchniowe działanie filtrów i chroni bezpośrednio DNA komórek
  • phytotal – kompleks wyciągów z kasztanowca, lipy i cyprysa; usuwa obumarłe komórki
Rodzaj skóry:
Odpowiedni do skóry suchej i wrażliwej.

Sposób użycia:
Nałóż peeling Ziaja na oczyszczoną skórę, omijając okolice oczu. Pozostaw na 10-15 min., a następnie dokładnie spłucz ciepłą wodą. Aplikuj 1-2 razy tygodniowo. źródło



źródło


MOJA OPINIA


Ktoś sobie pomyślał -eee to do wrażliwej skóry... a to wcale nie prawda ;-) Moja skóra do wrażliwych nie należy a ten produkt jest dla niej odpowiedni. Nakładam - czekam jak z maseczką i spłukuje. Skóra jest gładka, czysta, promienna, zdrowa. Po kilkunastu aplikacjach mniejsze przebarwienia znikają, mamy mniej zaskórników i skóra ogólnie jest w lepszej kondycji. Po peelingu moja skóra jest lekko różowa- ale mniej niż to ma miejsce przy innych tego typu produktach. Peeling jest niesamowicie wydajny i ma idealne opakowanie. Jest postawiony jak by do góry nogami ( o ile to dziwnie nie zabrzmi ;-) ) Dzięki temu nigdy nie mamy problemu aby wydostać produkt a i zużyjemy go do ostatniej kropli. A cena ? śmiesznie niska ! 14 zł. Jak w tytule - dobre, tanie i Polskie - co dla mnie osobiście jest bardzo ważne.


Peeling możecie kupić na iperfumy.pl
 
 

poniedziałek, 20 lipca 2015

Zapach idealny na lato - CK One Summer 2014

Zapach idealny na lato - CK One Summer 2014

 
 
No to od razu wiadomo o czym dziś będę pisać ;-) na lato wybieram zapachy tylko i wyłącznie świeże, delikatne i takie które w żaden sposób nie przytłaczają. Lubię kiedy perfumy na co dzień nie są drogie - na te na specjalne okazje mogę wydać więcej bo używam ich 'od święta' ale takie których używam codziennie nie chcę aby kosztowały więcej niż 150 zł/100 ml . Zawsze mam w swoich zbiorach ok 3 flakoniki takich codziennych perfum i używam ich w zależności od nastroju i pogody panującej za oknem ;-) Chcecie poznać ten zapach bliżej ? to zapraszam:

Perfumy Calvin Klein | Calvin Klein - markę założył syn węgierskiego emigranta, chłopiec z Brooklynu (New York, USA) Richard Calvin Klein. Po ukończeniu średniej artystycznej szkoły projektowania studiował na Fashion Institute of Technology New York. Wraz z przyjacielem Barrym Schwartzem  założył swoją własną spółkę w 1968 roku. Projektowali i sprzedawali głównie odzież dżinsową. Klein to minimalista, mistrz koloru a także prowokator. Furrorę zrobiło wystąpienie aktorki Brooke Shields tylko w jednej części garderoby: dżinsach Calvina Kleina. Calvin Klein stał się ekspertem w świecie mody, kosmetyki i perfum. Projektant tworzy modę - unisex - jego T-shirty i dżinsy mogą nosić zarówno kobiety jak i mężczyźni. Od 1996 roku wprowadza Calvin Klein na rynek swoje perfumy CK. Orientalne zapachy, w którym połączono piżmo z nutą jałowca stały się ikoną perfum dla mężczyzn i kobiet. Calvin Klein był najmłodszym projektant, który zdobył nagrodę Coty (1973, 1974, 1975). W latach 1982, 1983, 1986 zdobył nagrodę Council of Fashion Designers of America Award za najlepszy design. źródło
 
 

 
OD PRODUCENTA


Calvin Klein CK One Summer 2014 to mroźne upojenie dla mężczyzn i kobiet. Zapach ten jest zmysłową świeżością, symbolem wolności i młodzieńczego ducha. To woda toaletowa, która przynosi orzeźwienie, beztroskę i inspirację. Idealna kompozycja na przyjemne, letnie dni.
Nuty limetki, grapefruita i melona przeniosą cię wprost na imprezę na plaży. Będziesz stać na rozgrzanym piasku, czując orzeźwiający powiew od morza i relaksować się przy egzotycznej muzyce. Calvin Klein CK One Summer 2014 to dynamiczny, koktajlowy zapach, który zawiera w sobie esencje cyprysu, frezji czy łagodnej tequilli.
Calvin Klein CK One Summer 2014 został stworzony dla miłośników czystego orzeźwienia, które przywodzi na myśl turkusowo-żółty flakon skrywajacy aromatyczne upojenie bazujące na wodzie kokosowej z rozgniecionym cukrem. Połączenie soczystych, słodkich nut właśnie nadchodzi. źródło


źródło




MOJA OPINIA
Zapach ten według producenta jest "unisex" co oznacza że jest uniwersalny dla kobiet i dla mężczyzn. O ile podstawowy zapach CK one faktycznie jest dość uniwersalny to tutaj nie wyobrażam sobie prawdziwego samca 'ubranego' właśnie w ten zapach ;-) Dla mnie jest on typowo kobiecy, owocowy i dokładnie tak jak mówi producent - orzeźwiający. Coś też jest w tym, że jest to zapach młodzieńczy, z jednej strony tak ale z drugiej jeśli kobieta jest energiczna to zapach ten będzie do niej pasował nie zależnie od jej wieku. Mimo, iż zapach swoją premierę miał w 2014 roku to nadal ma wielu zwolenników ( w tym mnie ). Kupiłam go pod wpływem rozdania pewnej blogerki (przepraszam nie pamiętam której, i w rozdaniu również udziału nie brałam) ale bardzo mnie zaciekawił. I tak jest ze mną już jakiś czas i przyjemnie nam razem ;-) Pasuje do mnie idealnie a na lato lepszego nie mogę sobie wyobrazić - świeżość w czystej postaci. Flakon bardzo typowy dla podstawowych zapachów CK - mi osobiście nie podoba się ten korek który wygląda jak z taniej butelki - ale poza tym butelka ładna, pompka pracuje idealnie nic dodać nic ująć. Zastanawia mnie tylko fakt, że ceny tego zapachu są bardzo zróżnicowane od 80 zł to nawet 160zł . Na dole macie link do bardzo taniej ale na 100% oryginalnej wersji - polecam !




Zapach ten w ŚWIETNEJ cenie kupicie na iperfumy.pl
 
 
 

wtorek, 19 maja 2015

Nawilżone dłonie to podstawa !



Nawilżone dłonie to podstawa !



Dłuugi czas ( mogłabym powiedzieć, że kilka lat)  borykałam się z problemem skórek przy paznokciach. Nałogowo je początkowo obgryzałam - jak już skończyłam zaczęłam je skubać. Wyglądało to strasznie ale ja za nic nie mogłam tego przezwyciężyć. Czasami prawie mi się udawało, lecz problem powracał jak bumerang zwłaszcza w stresujących sytuacjach których w obecnym czasie nie brakowało. Pisząc jak sobie z tym poradziłam muszę przybliżyć Wam parę faktów. Po 1 w pracy w której byłam nie wolno mi było malować paznokci. Po 2 często moczyłam ręce w wodze przez co były maksymalnie wysuszone. Zawsze chciałam hybrydę no ale jak ? kiedy nie mogłam jej zrobić bo inaczej straciłabym pracę ? Z czasem nadszedł taki czas, że postanowiłam zmienić pracę i tym samym mogłam sobie w końcu zrobić moje wymarzone paznokcie ! No i tutaj pojawił się kolejny problem - było mi wstyd pokazać takie skórki kosmetyczce. Co więc zrobiłam ? Postanowiłam z tym walczyć ! Podstawą stało się maksymalne nawilżenie skórek co za tym idzie znalezienie najlepszego kremu do rąk jaki można znaleźć. Nie chciałam jednak wydawać masy pieniędzy gdyż znając samą siebie zawsze mogło nie wyjść. Trafiłam na cudowny krem w świetnej cenie który dziś Wam przedstawię ;-)
Kosmetyki Neutrogena |Historia amerykańskiej marki Neutrogena sięga 1930 r., kiedy to Emanuel Stolaroff zbudował fabrykę produkującą kosmetyki pod nazwą Natone, które przeznaczane były do salonów kosmetycznych i stosowane w przemyśle filmowym. Dopiero od 1940 r. produkty te stały się dostępne dla szerokiego grona odbiorców. W 1954 r. Stolaroff zdecydował, że będzie eksportować na amerykański rynek specjalne mydło Neutrogena od belgijskiego chemika. Ten właśnie produkt przyniósł firmie największy rozgłos, dlatego zmieniła ona nazwę na Neutrogena Corporation. Od 1994 r. Neutrogena stała się częścią firmy Johnson & Johnson. Jej szeroki asortyment produktów nawilżających i regenerujących wyzróżnia się 99% zawartością gliceryny.

OD PRODUCENTA

Natychmiastowa, trwała ulga nawet dla najbardziej suchych dłoni. Odrobina tej wzbogaconej w glicerynę formuły, przynosi natychmiastową ulgę oraz chroni suche, spierzchnięte dłonie. Nawet w najbardziej surowych warunkach sprawia, że dłonie są bardziej miękkie i gładkie.
Silnie skoncentrowany, bardzo wydajny - wystarcza na ponad 200 zastosowań. Stworzony we współpracy z dermatologami. Testowany dermatologicznie. 

Skład: Aqua, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Stearic Acid, Palmitic Acid, Sodium Cetearyl Sulfate, Dilauryl Thiodipropionate, Sodium Sulfate, Methylparaben, Propylparaben, Parfum. żródło
źródło

                                     
MOJA OPINIA

Krem przede wszystkim  bardzo dobrze nawilża ! i tutaj niema sobie równych ;-) ładnie pachnie, dobrze się wchłania. Dzięki temu że jest w tubce można na prawdę wykorzystać go do ostatniej kropli. Jest też w bardzo dobrej cenie ( zwłaszcza ten z pomadką). Normalnie w sklepie krem (co prawda 75 ml a ten ma 50 ( przez co jest idealny do torebki)) kosztuje ok 14 zł a do tego pomadka ok 11 zł - tutaj zestaw możemy kupić za 14zł !!! Myślę, że za taką cenę każdy może spróbować. Ja zostaje przy nim na dłużej. POLECAM


Krem możecie kupić na iperfumy.pl

środa, 13 maja 2015

Cała prawda o olejkach na końcówki





Cała prawda o olejkach na końcówki




To, że olejki do włosów do stosowania po myciu i na końcówki w cudowny sposób nie sklejają naszych rozdwojonych końcówek i nie nawilżają ich w niesamowity sposób to już wiemy ? a jeśli nie wiemy to szybko wyjaśnię co takie olejki robią. Olejki takie mają na celu zabezpieczenie naszych włosów- tzn oblepiają nasze kosmyki silikonem i w szybkim tempie powodują że nas włos wydaje się zdrowszy. No właśnie - wydaje się. Faktycznie włos jest obklejony substancją i chroni nasz włos przed słońcem, wiatrem, mrozem - nie niszczy się wtedy. Jeśli jednak zmyjemy ten silikon szamponem nasz włos nie jest cudownie nawilżony a jest w takim samym stanie jak był przed użyciem olejku. Ot taka magia. To co na pisałam nie ma na celu spowodować że powiecie - no to niema sensu używać takich olejków - to nie prawda, bo sens jest ogromny. Jak wspomniałam one 'zabezpieczają' co oznacza że przy ich pomocy nasze włosy nie zniszczą się bardziej - nie naprawią się z obecnych zniszczeń ale uchronią przed kolejnymi. Takie olejki dodatkowo ładnie pachną, włosy po nich są miękkie i lśniące a jeszcze ułatwiają rozczesywanie.  Czyli dla mnie są zbawieniem bo moje włosy plątają się strasznie. Dziś chciałam Wam pokazać olejek który lubię bardzo i właśnie kupiłam kolejne opakowanie ;-) zapraszam :




OD PRODUCENTA

Szlachetna formuła łączy moc 6 starannie wyselekcjonowanych olejków kwiatowych w 6 wymiarach:
- olejek lniany - dostarcza włóknom włosów intensywne odżywienie,
- olejek rumiankowy - zmiękcza włókno włosa i przywraca blask,
- olejek słonecznikowy - przywraca włosom blask,
- olejek z kwiatu lotosu - odżywia włókno włosa i chroni je,
- olejek z gardenii tahitańskiej - zapobiega wysuszeniu włosów,
- olejek różany - nadaje włosom elastyczność.
Rytuał magiczna moc olejków w 3 krokach:
- krok 1: zacznij od zmysłowej kąpieli i oczyszczenia włosów lekkim szamponem Magiczna Moc Olejków.
- krok 2: pamiętaj, aby zawsze po myciu nałożyć kremową odżywkę Magiczna Moc Olejków. Zawiera ona odpowiednio skomponowaną formułę, która wygładza włókna włosów i ułatwia ich rozczesywanie.
- krok 3: pielęgnacja zaawansowana i wykończenie. W zależności od potrzeb włosów wybierz jeden z eliksirów Elseve: odbudowujący - do włosów zniszczonych z rozdwajającymi się końcami; odżywczy - do włosów normalnych po suche; upiększający - do włosów farbowanych. (żródło)


żródło

                                         

MOJA OPINIA

Dla jasności ja opisuję olejek do włosów zniszczonych i rozdwojonych (i dlatego był taki wstęp, żeby wyjaśnić że on na pewno takich włosów nie naprawia ;-) ). Na początku było mi bardzo trudno się z nim obyć, ponieważ przed nim używałam olejku do włosów cienkich który moje włosy po prostu piły więc mogłam wsmarować w nie całą masę. Tego olejku na początku używałam stanowczo za dużo i moje włosy były tłuste, z czasem jak zaczęłam go używać z umiarem zaczęłam go uwielbiać (umiar to ok 2 krople wmasowane we włosy poniżej ucha). Ładnie pachnie, włosy są miękkie i zabezpieczone , jest mega wydajny i kosztuje 25 zł - starcza mi na ok 9 miesięcy codziennego używania. Opakowanie jest świetne - przez całe opakowanie tzn. do zużycia ostatniej kropli z pompką nie stało się nic - działa bez zarzutu. Ogólnie olejek do zabezpieczenia włosów bardzo polecam - mało kosztuje a na prawdę 'robi robotę' ;-) 



Olejek możecie kupić na iperfumy.pl ( do każdego zamówienia jest mały gratis ;-) )

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Drogie to takie... ale czy warte swojej ceny ?


Drogie to takie... ale czy warte swojej ceny ?




Produkt, Który chciałabym dziś Wam opisać (bo nie przedstawić ponieważ chyba każda z Was go zna (albo chociaż słyszała)) to produkt do twarzy. U mnie z kupnem produktu do twarzy jest ciężko - najpierw niby jest ok, potem albo zmienia się jego konsystencja, albo moja skóra, albo zaczyna mi nie odpowiadać coś zupełnie innego. Do jego zakupu skłaniałam się bardzo długo, robiłam w sumie ze 3 podejścia. Podejście nr.1 - przeczytałam tysiące opinii w internecie i stwierdziłam - muszę mieć ! potem przyszedł czas, że nie było takiej gotówki więc na chwile pomysł odszedł w zapomnienie. Podejście nr.2 - podotykałam ale stwierdziłam, że jak nie mam pewności jak będzie się zachowywał i czy będzie do mnie pasował na 100% no nie wydam takiej kasy ;-). W końcu przyszedł czas na podejście nr. 3. Będąc  na zakupach czysto ubraniowych po drodze oczywiście wzrok mój przykuł Douglas (no a jak by inaczej) - rzecz jasna nie mogłam nie wejść - tym bardziej że moja mama chciała wypróbować 'maszynę do doboru podkładu'- która swoją drogą okazała się do bani (ale o tym w osobnym poście). No i oczywiście mając takie szczęście jak ja trafiłam akurat na wizytę ekspertki marki Estee Lauder no i przepadłam. Wiadomo oczywiście czego chciałam spróbować ;-). Pani bardzo profesjonalnie zabrała się za dobieranie mi odcienia i w końcu padło pytanie 'czy mam go nałożyć Pani na całą twarz? ' a, że nie miałam  makijażu rzecz jasna się zgodziłam ;-) Pani nałożyła najpierw serum, potem krem nawilżający potem podkład i na końcu puder - nie macie pojęcia jak mnie to odmieniło - prawie nie poznałam sama siebie - podkład był jak druga skóra. Oczywiste jest iż zapragnęłam mieć wszystkie te produkty ale cena 700 zł trochę mnie przeraziła i grzecznie wróciłam do domku. Następnie usiadłam przed komputerem i zakupiłam tę cudowną rzecz ( bo wiadome jest, że internetowo = taniej - w tym wypadku = dużo taniej). Mowa rzecz jasna o kultowym podkładzie Estee Lauder Double Wear, który ja osobiście posiadam w odcieniu 2C2 (swoją drogą Pani w drogerii powiedziała, że mam dość jasną karnację a patrząc na próbnik to mega ciemny odcień). Dużo już napisałam ale zapraszam niżej , tam jeszcze kilka szczegółów ;-)



OD PRODUCENTA


Rodzaj skóry: 
Do każdego rodzaju skóry.
Aplikacja: 
Produkt należy rozprowadzić na twarzy zaczynając od środka twarzy kierując się w kierunku linii włosów.
Podkład korygujący niedoskonałości skóry o wyjątkowej trwałości. Efekt doskonałego makijażu utrzymuje się na skórze nawet do 15 godzin. Ma delikatną konsystencję, dobrze się rozprowadza i nie powoduje efektu maski. Dodaje skórze naturalny, matowy wygląd. Nie rozmazuje się i nie brudzi ubrań. Zawiera filtr SPF10. Produkt testowany dermatologicznie.  (źródło)


źródło



MOJA OPINIA

Dużo pisała nie będę- kolor idealny, nie ciemnieje, konsystencja lejąca (ale przez to wydajny), opakowanie piękne i ekskluzywne. Ale ma jeden kilometrowy minus - zdajecie sobie sprawę, że podkład za 179 zł (Douglas) i 136 zł iperfumy.pl (różnica w cenach ogromna) niema aplikatora ?! wylewa się go ' z butli' ?! nigdy bym nie pomyślała - już się przyzwyczaiłam, ale uważam że tak być nie powinno. Mimo minusa - to najlepszy podkład na świecie i najlepiej wydane pieniądze ostatnich 4 miesięcy. Jest wart każdej złotówki !


Podkład (taniej) możecie kupić na iperfumy.pl

czwartek, 2 kwietnia 2015

Uwielbiam te zapachy !


Uwielbiam te zapachy !



Zapach to pewna forma pokazania jacy jesteśmy, bądź jaki mamy danego dnia humor. Jedni używają zapachów słodkich, inni owocowych, jeszcze inni orzeźwiających no i są tacy jak ja że otulających. Uwielbiam zimą, jesienią, i wczesną wiosną - kiedy jeszcze mimo pięknego słońca temperatura nas nie rozpieszcza, otulić się zapachem. Czuje wtedy jakieś takie ciepełko. Lubie jak zapach przenika szalik, bądź apaszkę i jak tylko wtulę w nie nos zaraz robi się człowiekowi cieplej. Jakiś czas temu opisywałam Wam kultowy zapach marki- zapach bardzo rozpoznawalny i dla mnie piękny. Pewnego dnia dostałam próbkę innego zapachu tej samej marki lecz przeleżała w kuferku. Z czasem kiedy przyszedł zimny poranek, nie chciało się wyjść z domu do pracy jak mało kiedy, a na dodatek mój ulubiony zapach skończył się dzień wcześniej- to nie zapowiadało dobrego dnia ;-) wtedy przypomniałam sobie o schowanej próbce- z prędkością światła ją odkopałam, popsikałam i wyleciałam do pracy jak oparzona (już spóźniona). Kiedy weszłam do pracy i byłam w niej ok 30 minut w tym krótkim czasie 3 osoby zapytały mnie czym tak ładnie pachnę- i wtedy przypomniałam sobie, że mam na sobie nowy zapach. Jak widzicie od razu był to taki 'mój' zapach. Nie drażnił mnie, nie powodował że dziwnie się czułam - pachniał pięknie, subtelnie aż zapomniałam, że mam go na sobie ale inni jednak go wyczuwali. Próbka starczyła jeszcze na 3 dni i wiedziałam, że nasza historia nie może się tak skończyć. Następnego dnia klikając 'dodaj do koszyka' mojego ulubieńca, równie szybko kliknął się jego brat, który od razu mnie urzekł. Dziś mam obie wersje i obie lubię tak samo - mimo, że do klasyka mam więcej sentymentu ;-). O jakich perfumach mowa ? oczywiście Lolita Lempicka - Lolita Lempicka ( klasyk), oraz Lolita Lempicka Si Lolita (brat - bądź siostra ;-) ) - klasyk już Wam opisywałam dziś kolej na Si Lolita. 



CO MÓWI PRODUCENT ?



Wyjątkowy zapach Lolita Lempicka Si Lolita stara się wyrazić skryte dziewczęce marzenia, które ukrywa w sobie każda kobieta. Lolita Lempicka prezentuje młodzieńczą delikatność w połączeniu z odwagą, swobodą i siłą osobowości. Oryginalnie zaprojektowany flakon perfum w kształcie czterolistnej koniczynki symbolizuje szczęście jako siłę motywacji, dzięki której wszystko staje się możliwe.
Aromat nieformalnie uznany za zapach szczęścia inicjuje upojna bergamotka i słodka mandarynka, która jest pomysłowo doprawiona zmysłowym różowym pieprzem. Następnie zaskoczy Cię oryginalne połączenie groszku, heliotropu i urzekającego goździka. Marzycielską rozkosz dopełnia żywica elemi, nieskomplikowany ton ambry, aromatyczna paczula i fasola tonka. Czysty, wdzięczny i lekko pikantny zapach Si Lolita pasuje przede wszystkim do młodych i nowoczesnych kobiet.
Perfumy Lolita Lempicka Si Lolita tworzą aurę tajemniczości i pozostawiają na skórze zapach marzeń. Zarazem wyrażają zmysłową, prowokującą i czystą istotę kobiecości. (źródło)
źródło



MOJA OPINIA

Spójrzcie na flakon - one są tak piękne, nietuzinkowe i wyjątkowe, że nie można przejść obok nich obojętnie. Piękne opakowania kryją w sobie równe piękną zawartość. Zapachy trwałe, cudowne, kobiece. Mając takie perfumy w swojej kolekcji można w zwykły dzień poczuć się wyjątkowo. Poza tym , że piękne opakowanie, cudowne wnętrze, świetna jakość to i przystępna cena - za pojemność 80 ml (czyli bardzo dużą) trzeba zapłacić 105 zł - to chyba bardzo dobry interes prawda ? ;-) jeśli nie miałyście spróbujcie koniecznie - ba ! musicie spróbować !. Teraz czas na zajączka, więc może warto mu podpowiedzieć trochę co chciałybyście dostać ? ;-)


Te cuda kupicie w dobrej cenie (!) na iperfumy.pl

wtorek, 17 marca 2015

Najlepszy olej !


Najlepszy olej !



Olejków używam dość często, ponieważ maja one szerokie zastosowanie. Jednego oleju możemy używać zarówno do gotowania, do pielęgnacji ciała, twarzy włosów. Dobre oleje 100% nie są tanie, jednak przekonałam się, że po 1 są bardzo wydajne, a po 2 warto wydać na nie pieniądze bo są ego warte. Olejek który chciałabym Wam dziś pokazać służy mi głównie do pielęgnacji włosów- działa lepiej niż wszystkie pozostałe jakie stosowałam. Mimo, że ja używam go głównie do włosów (chociaż do ciała i twarzy też czasami używam- nawet do jedzenia raz próbowałam) to ma on na prawdę szeroki wachlarz zastosowań i podobno pomaga na wiele rzeczy - trochę poczytałam i spróbuje go wykorzystać nie tylko w kosmetyce ;-) Dziś będzie o olejku z wiesiołka z witaminą E firmy Topvet Supplements (ale używałam także innych firm - jednak były droższe).


Pierwotnie rodzinna firma Topvet założona w 1990 r. przez lekarza weterynarii, Jerzego Pantůčka należy do jednej z najbardziej znanych czeskich producentów kosmetyków naturalnych i suplementów diety. Obecnie dostarcza na rynek setki produktów, które dzięki skuteczności i niskiej cenie zyskały wielką sympatię klientów. Olejki do masażu, kremy do twarzy, balsamy, maści ziołowe i inne produkty Topvet zawierają wyłącznie najlepsze składniki, z których większość pochodzi z gospodarstw ekologicznych. W składzie produktów ekologicznych Topvet nie ma żadnych pochodnych ropy, syntetycznych barwników i substancji zapachowych, konserwantów ani składników pochodzenia zwierzęcego, czy składników GMO.Topvet myśli również o właścicielach czworonogów. Wśród produktów marki są na przykład balsamy do pazurków, preparaty oczyszczające okolice oczu czy tabletki na zatrucia. W ofercie jest ponadto seria dla dzieci Safari Topvet (syropy, herbaty, mydła, mleczka do opalania i olejki).Asortyment firmy Topvet  obejmuje także preparaty dla osób majacych różne dolegliwości zdrowotne, jak astmę, egzemę czy alergie. Topvet oczywiście nie testuje swych produktów na zwierzętach i stosuje do produkcji opakowań  materiały nadające się do recyklingu. Oprócz zainteresowania ochroną środowiska, zajmuje się również działalnością charytatywną – wspiera Fundusz Darowizn Onkologii Dziecięcej Krtek. Marka Topvet  z pewnością przypadnie do gustu wszystkim tym, którzy pragną nie tylko urody, ale również zdrowia, poszukują najlepszych produktów dla całej rodziny i chcą wspierać szczytny cel. (źródło)

O WIESIOŁKU
To, co jest najcenniejsze w wiesiołku, kryje się w jego bardzo drobnych, twardych nasionach. Wyciskany z nich olej zawiera wyjątkowo duże ilości niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT) – kwasu linolowego (LA) i gamma-linolenowego (GLA), od których obecności w organizmie zależy prawidłowy przebieg wielu życiowych procesów.

W oleju z wiesiołka są także inne kwasy tłuszczowe – oleinowy, palmitynowy i stearynowy – a ponadto fitosterole, białko bogate w aminokwasy siarkowe i tryptofan, enzymy, witamina E, cynk, selen, magnez i wapń. Ten zupełnie niezwykły zestaw składników sprawił, że niepozorny wiesiołek jest jedną z cenniejszych roślin wykorzystywanych do produkcji leków i kosmetyków.


Wiesiołek:
*ułatwia odchudzanie
*poprawia stan skóry
* pomaga w chorobach reumatycznych
*wzmacnia odporność 
*obniża cholesterol
*pomaga w chorobach nowotworowych
*usprawnia pracę mózgu
*poprawia płodność
* łagodzi dolegliwości kobiece
* chroni układ krązenia (źródło)


                                   


MOJA OPINIA

Jak wspomniałam używam go głównie do włosów, ale jak przeczytałam o właściwościach to na pewno wprowadzę go także do diety. Nakładam go na włosy na całą noc a potem zmywam (schodzi już po pierwszym myciu). Włosy po jego użyciu są miękkie, sypkie, lśniące i nawilżone. Jak wspomniałam oleje nie są tanie ale są wydajne- ten o którym mowa kosztuje nie całe 40 zł i ma 100 ml. Twarz jest gładka ciało tak samo - ale ja po prostu jestem zbyt leniwa żeby go regularnie używać do ciała. Dam Wam jeszcze znać jak spisuje się w diecie - ale to za jakiś czas. Do celów pielęgnacyjnych polecam w 100% !

Olej możecie kupić na iperfumy.pl



czwartek, 12 marca 2015

Całkiem przyjemny


Całkiem przyjemny



Najpierw niech każda z Was z osobna odpowie sobie na pytanie- czego oczekuje od szamponu? Niestety każda z nas ma inne włosy a co za tym idzie inne potrzeby. Moje włosy są cienkie, bardzo proste (ale też łatwo je zakręcić), przetłuszczają się troszkę (myję co 2 dni) są farbowane i lekko przesuszone - ale ogólnie w dobrej kondycji. Czego oczekuję od szamponu ja ? Przede wszystkim musi dobrze myć ! Co to znaczy ? że muszę czuć, że moja skóra głowy jest faktycznie dobrze oczyszczona. Do tego musi powodować, że włosy będą miękkie, sypkie i do tego trochę odbite od nasady. No i to tyle moich oczekiwań - jeśli produkt dodatkowo ładnie pachnie, ma fajne opakowanie, dobrze się pieni i jest dobrze w stosunku jakość - cena to już w ogóle jest cudownie. Dziś chciałabym Wam pokazać produkt z serii zwiększającej objętość (już kiedyś opisywałam odżywkę) który sprawdza się całkiem nieźle. Jeśli jesteście ciekawe, a tym bardziej macie włosy podobne do moich zapraszam do lektury :


Kosmetyka L´Oréal Professionnel | L´Oréal Professionnel  jest marką partnerską L´Oréal dla fryzjerów. Produkty L´Oréal Professionnel są oparte o nowatorską technologię. Innowacyjność technologii, połączona z profesjonalną wiedzą, zapewnia doskonałą pielęgnację i pozwala na tworzenie wyjątkowych fryzur. Najbardziej popularne linie produktów to L´Oréal Professionnel Série Expert-  wysoce precyzyjne profesjonalne produkty do pielęgnacji włosów,oraz Tecni Art i Nature. Produkty L´Oréal Professionnel używane są w najwyższych modelingowych kręgach mody, filmu i przemysłu fryzjerskiego. (źródło)


OD PRODUCENTA

Szampon nadaje gęstość, miękkość i połysk włosom cienkim i delikatnym
Efekt zwiększenia objętości możliwy jest dzięki technologi
Mineral CA i Mineral SI. Pochodna kryształków wapnia buduje strukturę wzmacniającą konstrukcję fryzury, sprawia, że włosy nie opadają, są lekkie i sprężyste. Kryształy wapnia zawarte w szamponie i krzemionka znajdująca się w maseczce wzajemnie się uzupełniają, wzmacniając dodatkowo efekt uniesienia.

dzięki zawarciu:

  • Kwasu salicylowego, który skutecznie oczyszcza skórę głowy z warstwy łojowej i dzięki temu zapobiega przyklapnięciu włosów. Gwarantuje natychmiastowe uniesienie u nasady.
  • Intra Cylane - dogłębnie odbudowuje włosy cienkie, które łatwo tracą budulec. Gwarantuje pełnię objętości na długościach i końcach.
  • HydraLight - nawilżający składnik, który pozostawia włosy miękkie w dotyku, ale jednocześnie lekkie jak piórko.

    Sposób użycia:
    Wmasuj w mokre włosy delikatnie masując. Spłucz. W razie potrzeby czynność powtórzyć.
(źródło)


MOJA OPINIA

Przed kupnem produktu przeczytałam opinie na wizażu - no nie powiem, nie są zbyt pochlebne - te recenzje jednak są z 2013 roku,a w 2014 produkt się zmienił. Stwierdziłam, że kto nie ryzykuje ten niema i spróbuje na sobie (swoją drogą opinię na wizażu też zamieszczę ;-) ). Szampon przyszedł do mnie w ładnej niebieskiej (trochę błękitnej) butelce charakterystycznej dla szamponów L'oreal-a. Przeczytałam, że to konsystencja mleczka cif - no chyba mamy trochę inne pojęcie o mleczkach ;-) dla mnie, nie jest to cif. Konsystencja jest przyjemna, i szampon dobrze się pieni - na prawdę wystarczy niewielka ilość aby piana była na całej głowie. Pierwsze co stwierdziłam, to przyjemny zapach. Szampon myje na tyle dobrze, że włosy aż 'skrzypią' bym stwierdziła, co za tym idzie trochę je plącze. Odżywka jednak daje radę i zaraz problem znika. włosy są umyte, ładnie pachną i są troszkę odbite od nasady (liczyłam na bardziej spektakularne odbicie). Cena jaką musimy zapłacić za produkt to ok.25 zł- jak za wydajność to dla mnie dobra cena. Podsumowując spodziewałam się większego 'volumetry' ale szampon robi to co robić powinien- jest przyjemny.

Produkt możecie kupić na iperfumy.pl


poniedziałek, 16 lutego 2015

Łatwe i przyjemne rozczesywanie włosów


Łatwe i przyjemne rozczesywanie włosów



Jeśli któraś z Was ma problem z plączącymi się włosami, wie czym jest rozczesanie ich po umyciu. Dla mnie jest to męczarnia. Włosy są poplątane, rozczesywanie boli a ja przy okazji wyrywam sobie ich całą masę. Jak już uporałam się z wypadaniem to i tak włosów wciąż malało z powodu wyrywania. Nie było mi łatwo znaleźć dobrą odżywkę która ułatwiała by rozczesywanie a dodatkowo nie przyspieszała by przetłuszczania moich cienkich włosów a no i nie powodowała 'przyklapu'. Używałam już i odżywek w sprayu i w żelu i w kremie. Taki do spłukiwania i bez spłukiwania - zawsze coś było nie tak. Produkt, który dziś Wam przedstawię zobaczyłam pierwszy raz u mojej fryzjerki- spryskała mi nim włosy po farbowaniu. Byłam bardzo zadowolona- aż tak bardzo, że sama postanowiłam kupić ją do domu. Początkowo myślałam, że skoro używa jej fryzjerka to musi być po 1 trudno dostępna a po 2 droga. Mimo wszystko zdecydowałam się poszukać - i nie żałuję. Do tej pory nigdy mnie zawiodła i na prawdę spisuje się bardzo dobrze ! Zapraszam :


Kosmetyki Schwarzkopf Professional | Założycielem firmy był chemik, Hans Schwarzkopf, który 111 lat temu prowadził małą aptekę w Berlinie. Obecnie profesjonalne kosmetyki do włosów tej marki należą do najlepszych na rynku. Dzięki uszeregowaniu kolorystycznemu według rodzaju włosów, seria BC Bonacure stała się bardzo lubiana i łatwo zapamiętywalna. W ofercie marki zawsze odnajdziesz produkty do kompletnej pielęgnacji konkretnego rodzaju włosów. Produkty stylizacyjne wysokiej jakości nadające objętość, blask czy pomagające w uzyskaniu pięknych fal, zostały wydane pod nazwą Osis+.
(źródło)



OD PRODUCENTA
Lekka, lecz intensywnie nawilżająca emulsja do codziennej pielęgnacji suchych, odnowionych włosów. Zapewnia optymalny poziom nawilżania włosów. Zawiera: 
- Aminokwasy-przenikają: głęboko i odbudowują wewnętrzną strukturę wlosów. 
- Q proteiny mleka: odżywiają i nawilżają. 
- Pantenol: zapewnia dodatkowe nawilżenie. 
Zwiększa oraz optymalizuje poziom nawilżenia włosów. Wygładza suche włosy i zapewnia im niezbędne odżywienie. Nie obciąża dodatkowo włosów. Ułatwia rozczesywanie. 

Skład: Aqua, cyclomethicone, phenyl trimethicone, dime thiconol, lactic acid, polyqua ternium-16, panthenol, PEG/PPG-18/dimethicone, laurdi monium hydroxypropyl hydrolyzed wheat protein, parfum, glycine, hydroxypropyltrimonium hydrolyzed casein, cetrimonium chloride, sodium benzoate, limonene, CI 42090. źródło




MOJA OPINIA

Na początek poruszę kwestię nawilżenia - szczerze, nie wierzę żeby produkt z silikonami, który ułatwia rozczesywanie miał mi pomóc w nawilżeniu - więc od razu wyjaśniam, że w ogóle na to nie liczyłam i nie będę tego oceniała. Bardzo często używam olei i masek więc moja ocena i tak nie była by obiektywna.Odżywa z pewnością spełnia swoją podstawową funkcję z powodu której ją kupiłam - bardzo ułatwia rozczesywanie. zaledwie 4 psiknięcia powodują, że grzebień idealnie sunie po kosmykach. Włosy są wygładzone, przepięknie pachną (!) i ładnie błyszczą. Co jest dla mnie równie ważne odżywka ani trochę nie obciąża włosów- są lekkie i sypkie. Co do opakowania jest fajne- pompka nigdy się nie zacięła, pryska fajną mgiełką - nie mam nic do zarzucenia. Cena, która była podana na wizażu (początkowo przeczytałam jeszcze opinie) to 40 zł - całe szczęście w drogerii internetowej kupiłam ją na niecałe 30 zł - taka cena uważam, że jest super w stosunku do jakości. Jeśli szukacie produktu do rozczesywania, który nie obciąża i dodatkowo pięknie pachnie jak najbardziej polecam !


Odżywkę możecie kupić na iperfumy.pl

wtorek, 3 lutego 2015

Avene kontra La Roche-Posay



Avene kontra La Roche Posay




Zimą bardzo dużo uwagi poświęcam pielęgnacji. Moja skóra o tej porze roku staje się bardzo wymagająca - jest wysuszona, ciężko ją nawilżyć, jak pojawi się jakiś mały pryszcz czy podrażnienie bardzo ciężko mi sobie z tym poradzić. O ile z ciałem nie jest aż tak źle, to z twarzą jest ciężko. Testowałam już wiele produktów i dziś postanowiłam porównać dwa, które w kwestii nawilżenia, ukojenia i łagodzenia podrażnień spisały się na razie najlepiej. Są w podobnej cenie, mają podobnie działać ale jednak są zupełnie inne. Dziś chcę Wam przedstawić oba i opisać który z nich lepiej spisał się u mnie. Przedstawiam Avene Cicalfate vs La Roche Posay Cicaplast zapraszam :




Avene od producenta 

Antybakteryjny krem regenerujący do skóry podrażnionej.
Wskazania: - stany zapalne skóry (liszaje, zajady, popękane usta, trudno gojące się blizny, pieluszkowate zapalenie skóry) oraz podrażnienia po zabiegach dermatologicznych (usuwanie zmian, szwy, elektrokoagulacja) i kosmetycznych (laser; depilacja)
Właściwości: idealny dla wrażliwej skóry niemowląt, dzieci i dorosłych. Woda termalna (45%) koi podrażnienia, siarczan miedzi i siarczan cynku pomagają w ich zapobieganiu dzięki działaniu antybakteryjnemu. Krem zawiera również mikronizowany sukralfat, aktywny składnik wspomagający regenerację tkanek skórnych. Nie zawiera substancji zapachowych i konserwujących.

Skład: avene thermal spring water (avene aqua); caprylic/capric triglyceride; mineral oil (paraffinum liquidum); glycerin; hydrogenated vegetable oil; zinc oxide; propylene glykol; polyglyceryl-2 sesquiisostearate; peg-22/dodecyl glycol copolymer; aluminium sucrose octasulfate; aluminium stearate; beeswax (cera alba); copper sulfate; magnesium stearate; magnesium sulfate; microcrystalline wax (cera microcristallina); zinc sulfate (źródło)




La Roche-Posay od producenta

Preparat przyśpiesza regenerację naskórka chroniąc go niczym plaster. Wskazany do stosowania na zmiany skórne, skórę podrażnioną, popękaną i po zabiegach chirurgicznych. Posiada potrójne działanie: regeneruje naskórek dzięki obecności kompleksu minerałów miedzi/cynku/manganu, który aktywuje produkcję nowych komórek oraz madekasozydu, który sprzyja właściwej organizacji nowo powstałych komórek oraz wytwarzaniu równomiernej powierzchni; działanie antybakteryjne zawarty w preparacie glukonian cynku ogranicza namnażanie się mikroorganizmów a medekasozyd redukuje liczbę mikroorganizmów osiadąjących na skórze; działanie ochronne dzięki oddzielaniu rany od środowiska zewnętrznego. Konsystencja preparatu jest niewidoczna na skórze, nietłusta, nieklejąca się, łatwa do nałożenia.
Rezultat: odpowiednio chroniona oraz stymulowana do produkcji nowych komórek, skóra szybciej się regeneruje. Nie zawiera środków zapachowych. Nie powoduje zaskórników. Tolerancja testowana na nabłonku ust.

Skład: Aqua, Glycerincyclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane, Dimethicone, Dimethiconol Behenate, Sodium Citrate, Peg/Ppg-18/18 Dimethicone, Panthenol, Zinc Gluconate, Madecassoside, Dimethiconol, Manganese Gluconate, Sodium, Hyaluronate, Disodium Edta, Copper Gluconate, Citric Acid, Polysorbate 20, Capryl Glycol / Caprylyl Glycol, Methylparaben (źródło)




MOJA OPINIA

Może zacznę od produktu, który miałam jako pierwszy - Avene. Cicalfate jest bardzo 'konkretny' ciężki i tłusty. Ogólnie nie ma zapachu (ma ale bardzo delikatny i nie umiem go opisać). Krem zawiera dużo wody termalnej która zawsze działała na moją skórę dobrze więc nie zdziwiłam się kiedy krem też dobrze na mnie działał. Nakładam grubą warstwę na noc- dobrze nawilża, koi podrażnienia, radzi sobie z lekkim przesuszeniem skóry twarzy i nie powoduje ŻADNYCH efektów ubocznych. Potem kupiłam krem marki La Roche-Posay i początkowo też bardzo mi przypasował. Miał identyczne działanie i właściwości co Avene aczkolwiek bardzo różniły się konsystencją- Avene to typowy krem a La Roche-Posay to taki silikonik- żelek.  Cicaplast był dla mnie lepszy gdyż nadawał się pod makijaż- produkt Avene był pod podkład zbyt tłusty. Z czasem jednak przekonałam się że cicaplast powoduje u mnie ogromny wysyp podskórnych pryszczy a z czasem pojawiły się zaskórniki. Cenowo są podobne, działaniem też - ja mam skórę bardzo podatną na zanieczyszczenia więc u mnie lepiej sprawdził się Cicalfate - ale jeśli macie w miarę bezproblemową skóre to Cicaplast też będzie dla Was ok. Kremy na prawdę warte swojej ceny i bardzo wydajne !



Oba produkty możecie kupić na iperfumy.pl

środa, 14 stycznia 2015

Najlepszy z najlepszych !


Najlepszy z najlepszych !


Tak to jest jak się zwleka z przetestowaniem produktu który ma się jakiś czas. Potem nie wyobraża się sobie życia bez niego. Nigdy dużych problemów z suchością ust nie miałam- aż przyszedł czas choroby. Dziś mimo, że już suchych ust nie mam i tak używam tego produktu co najmniej 3 razy dziennie- polubiłam go strasznie i nie wyobrażam sobie nie mieć go w torebce, samochodzie i przy łóżku. To podstawa mojej pielęgnacji przed pójściem spać, przed wyjściem z domu i po wstaniu rano. Mam chyba 7 opakowań które namiętnie zużywam. Jednak sprawdziła się zasada 'pierwsze najlepsze' mimo iż następne wersje też są dobre, to właśnie podstawowa skradła moje serducho Jesteście ciekawe co mnie tak zachwyciło ? Wszystko wyjaśniam niżej....


OD PRODUCENTA

Świetny balsam do ust używany przez większość gwiazd Hollywood. Każda szanujaca się modelka ma go w torebce. Zalecany jest wszystkim tym, których usta wystawione są na długotrwałe działanie czynników atmosferycznych (słońce, mróz czy wiatr). Po zastosowaniu balsamu usta stają się pełniejsze i bardziej jędrne, a przede wszystkim nawilżone i odżywione. Balsam leczy suche kąciki ust oraz niepowtarzalnie radzi sobie z opryszczką, nadaje również delikatny połysk i niesamowite uczucie świeżości i delikatnego chłodu.
Ze względu na obecność kwasu salicylowego nie powinien być używany przez osoby uczulone na salicylany.

Skład: Petrolatum, Lanloin, Cetyl esters, Theobroma oil, Beswax, Paraffin Wax, Camphor, Menthol, Salicyl Acid, Vanilia and fragarace. (źródło)
źródło

MOJA OPINIA

Bardzo dużo osób w sieci ( a także w moim realnym życiu) go chwali - to już bardzo dużo o nim mówi. Początkowo wcale nie chciałam go kupić- a wiecie dlaczego ? bo nagle był na Carmexy wielki boom i widziałam je dosłownie wszędzie- telewizja, gazety, plakaty, komputer , drogerie - po prostu myślałam, że jak otworzę lodówkę to wyskoczy z niej Carmex ! a ja jak na przewrotną bestię przystało nigdy nie kupuje tego co mnie przytłacza. I tak sobie żyłam bez Carmex-u bardzo długi czas i było mi z tym bardzo dobrze. Ale pewnego razu nadszedł dzień gdy go po prostu dostałam. Tak więc powędrował do szafy  i sobie leżał i czekał. Przyszedł pewien dzień gdy złapało mnie choróbsko i miałam tak wysuszone usta, że nie mogłam tego ogarnąć- nie pomagało nic ! i sięgnęłam po Carmex - przyznam szczerze, że nie dawałam mu żadnych szans a wystawiając go na  taką próbę chciałam po prostu mieć satysfakcję i powiedzieć:  'no ! wiedziałam że przereklamowany bubel'. Ale niestety ( a raczej stety) w ciągu 3-4 godzin produkt poradził sobie z przesuszonymi, piekącymi, Tak- muszę przyznać, że jest to mistrz nad mistrze. Uratuje każde usta, nawet w najgorszej sytuacji. Nie znoszę tego mrowienia które powoduje ale tak cudownie działa, że wybaczyła bym mu chyba wszystko za to działanie. Jest tani wydajny a działa jak bardzo drogie odpowiedniki a nawet lepiej. Używałam go nawet na nos (szczypał i piekł podczas kataru) i też działa ! Najbardziej lubię wersję w słoiczku - tę 'oryginalną' i każda kolejna (moim zdaniem) się do niej nie umywa. Jeśli jeszcze nie próbowałyście to popełniacie ogromny błąd. Dla mnie jest najlepszy z najlepszych !


Carmex-y w różnych wersjach możecie kupić w drogerii iperfumy.pl