Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drogeria Natura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drogeria Natura. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 kwietnia 2013

Patrzcie co w końcu kupiłam + testuję

Patrzcie co w końcu kupiłam + testuję



Post pisany na szybko - w końcu  dorwałam pędzelek essence, długo chciałam go mieć ale nie mogłam dostać go u siebie. Jestem po pierwszych testach, i makijażach (chciałam jeden Wam wrzucić tutaj ale coś się stało z moim aparatem i zdjęcia przepadły- ale to nadrobię). Uważam że jak za 7 zł pędzelek jest rewelacyjny, warto spróbować. Myślę że jest szczególnie fajny dla osób początkujących bo 7 zł to nie majątek a można zrobić nim dużo. Po 2 zobaczycie co ostatnio dostałam do testów. Jest to odżywka do rzęs na wzór RevitaLash tylko że ma dużą pojemność i jest dużo tańsza - ale zobaczymy jak się spisze ponieważ oryginalną Revitalash też dostałam właśnie do testów ale że ta przyszła szybciej to poszła na pierwszy ogień a oryginał poczeka na swoją kolej ;-)





Macie ten pędzelek ? i jak się spisuje? a może słyszałyście o tej odżywce ?

piątek, 22 lutego 2013

Odżywka stylizująca w piance- uwielbiam.

Odżywka stylizująca w piance - uwielbiam.


Powiem szczerze że uwielbiam takie wynalazki ;-) Odżywka i stylizacja w jednym bez niszczenia włosów ? pomyślałam - super. I się nie myliłam. zapraszam Was niżej aby poznać mojego ostatniego, najnowszego ulubieńca:


OD PRODUCENTA: Odżywka w postaci lekkiej pianki łączy w sobie podstawy pielęgnacji i stylizacji. Pozwala dowolnie modelować i kształtować fryzurę, regenerując włosy, nie obciążając ich i nie sklejając. Formuła Keratin Mix zawiera wyjątkową kombinację keratyny i creatine, która wykazuje niezwykłe działanie regenerująco-ochronne włosów:
- uzupełnia niedobór naturalnych składników budujących strukturę włosa
- poprawia kondycję i nadaje połysk zniszczonym włosom
- zwiększa wytrzymałość, elastyczność i odporność włosów
- chroni włosy przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, wysoką temperaturą i uszkodzeniami



MOJA OPINIA: No powiem Wam że możecie pomyśleć 'co może robić odżywka za 8 zł' ? Ale może robić i to bardzo dużo. Włosy po jej użyciu są miękkie, a najważniejsze dodaje mi bardzo dużej objętości. Włosy wyglądają na zdrowe i ładnie błyszczą. Nie oczekuje od odzywki nawilżenia (od tego mam maski i oleje) ale oczekuje właśnie błyszczenia, nie przetłuszczenia i miękkości. A ta odzywka robi to wszystko a do tego kosztuje grosze i jest wydajna. Chcieć czegoś więcej ? mi to wystarczy i zostaje ze mną na długo ;-)

Miałyście ? czego używacie na co dzień ?
 
 

poniedziałek, 12 listopada 2012

Przy mojej błyszczącej cerze podkład rozświetlający ?! - a jednak !

Przy mojej błyszczącej cerze podkład rozświetlający ?! 

- a jednak !


 Moja cera jest raczej mieszana, ale bardzo lubi po paru godzinach świecić się w strefie T (czego ja bardzo nie lubię). Od kiedy używam revlona colorstay co cery tłustej ten problem trochę zanikł. Od portalu 'Uroda i Zdrowie' w ramach testów otrzymałam najnowszy z podkładów AA - przypadł mi rozświetlający. Przyznam szczerze że trochę się załamałam, ale postanowiłam spróbować. I jakie było moje zaskoczenie kiedy na prawdę się polubiliśmy. Ale po kolei:


OD PRODUCENTA:AA MAKE UP to seria nowoczesnych podkładów do skóry wrażliwej i skłonnej do alergii. W szerokiej gamie znajdują się produkty dedykowane różnym typom cery oraz odpowiadające na najbardziej powszechne potrzeby Polek. Nadają cerze jednolity i naturalny wygląd bez efektu maski. Jedwabisty podkład rozświetlający No3 Idealny do cery suchej i normalnej podkład maskuje niedoskonałości skóry, rozświetla ją, redukując oznaki zmęczenia. Testowany dermatologicznie z udziałem osób z alergicznymi chorobami i skóry.
Zapewni wyjątkową promienność i świeżość o każdej porze dnia.
Idealny do cery suchej i normalnej.
1. Pozostawia skórę rozświetloną – 97%*
2. Redukuje oznaki zmęczenia – 87%*
3. Konsystencja umożliwiająca równomierne rozprowadzenie – 98%*
* Test samooceny przeprowadzony w grupie 30 kobiet (100% alergicy) po 4 tygodniach stosowania, wykonane w niezależnym laboratorium badawczym



  
MOJA OPINIA:
 *konsystencja -  bardzo fajna, gęsta ale ładnie sunie po twarzy
*opakowanie- higieniczna tubka, ale boje się że ciężko będzie wydobyć końcówkę
*zapach- nie ma jakiegoś charakterystycznego drażniącego zapachu

*cena - ok. 16 zł
*aplikacja- wygodna i bezproblemowa
*pojemność- 30 ml
*wydajność-  nie wiem jak z wydajnością bo jestem gdzieś w połowie tubki
*dostępność- jak kosmetyki aa, większość drogerii
* trwałość- średnia aczkolwiek dla mnie wystarczającą


Podsumowanie: Podkład na prawdę jest fajny. Rozświetlenie nie wygląda tak jakby była tłusta tylko zdrowa. Do trwałości można się trochę przyczepić ale za tę cene to na prawdę dobry produkt. Średnio kryje ale to nie jest jego celem więc tutaj też sprawdza się dobrze. Czy kupiłabym ponownie? na zimę aby mieć coś lekkiego i żeby cera nie wyglądała na szarą i zmęczoną z pewnością tak ! co do wrażliwości nie mogę się wypowiedzieć bo moja cera jest odporna na wszystko ;-) Ale zauwazyłam że nie wysusza skóry co czasami zdarza się mojej cerze. ogólnie jestem na tak. 

Miałyście ? co myślicie ? dajcie w komentarzach linki do opinii- chętnie poczytam ;-)

niedziela, 11 listopada 2012

Żel peelingujący pod prysznic - całkiem fajne rozwiązanie

Żel peelingujący pod prysznic - całkiem fajne rozwiązanie


Myślę że każda z nas wykonuje dość regularnie peeling. Dzięki niemu nasze ciało jest gładsze i pełne blasku. Ja jednak często mam 'lenia' i po prostu mi się nie chce. Tego typu żel jest więc super rozwiązaniem, bo bierzemy prysznic jak zwykle ale jednak przy okazji pozbywamy się martwego naskórka. Żel zawiódł mnie tylko w jednej kwestii l=ale o tym poniżej. Zapraszam :


OD PRODUCENTA:
Peelingujący Żel pod prysznic Naturia body o świeżym zapachu pozwala odprężyć i oczyścić ciało. Specjalnie opracowana receptura zawiera drobinki złuszczające martwe komórki naskórka, pozostawiając skórę oczyszczoną, odświeżoną i miłą w dotyku. Naturalny ekstrakt z limonki  działa nawilżająco i pielęgnująco.
Wspaniałe rezultaty:
-Dokładnie oczyszczona i odświeżona skóra
-Wygładzona i delikatna w dotyku
-Przyjemnie pachnąca




MOJA OCENA:
*konsystencja - jak każdy żel pod prysznic
*opakowanie- fajne, i ładne, widać ile kosmetyku zostało
*zapach- tu się zawiodłam, myslałam że będzie super orzeźwiający a jest taki hmm
               'mleczno-limonkowy'?
*kolor- bardzo fajny taki energetyczny
*cena - ok 6 zł
*aplikacja- bardzo wygodna
*pojemność- 300 ml
*wydajność- wydajny bo dobrze się pieni
*dostępność- no jak to Joanna bardzo dużo drogerii

Podsumowanie:  Dziewczyny, cena, wydajność, i to co robi z ciałem... co mam powiedzieć jest obłędny ! trochę zapach mnie rozczarował ale może arbuzowy będzie lepszy? kupie go z pewnością i to nie jeden raz ! dla mnie ma wszystko co żel mieć powinien. POLECAM 100%

Miałyście? macie na niego ochotę? zachęciłam? 


czwartek, 25 października 2012

Najlepsza ochronna pomadka na świecie ! 

- zimą jest niezastąpiona.


Macie taki kosmetyk bez którego nie możecie się obyć? Ja mam. Tę pomadkę  kocham! nie daje tak intensywnego koloru jak Nivea, pięknie nawilża, ładnie pachnie, jest tania i wydajna. Nie wyobrażam sobie żeby moje usta dały sobie bez niej rady zimą. Jest cudowna !


OD PRODUCENTA: Bezbarwna szminka do codziennej pielęgnacji dająca efekt miękkich i gładkich ust. Zawiera witaminę E, która pomaga w utrzymaniu odpowiedniego nawilżenia ust i chroni je przed nadmiernym działaniem słońca i wysuszeniem oraz neutralizuje szkodliwe działanie wolnych rodników. Filtry ochronne zapewniają ochronę przed szkodliwym promieniowaniem UV.


wybaczcie że zdjęcie nie moje, ale nie mam przy sobie aparatu.

 
MOJA OCENA: 
*konsystencja - ładna, zwarta, nie łamie się ale łatwo sumie po ustach
*opakowanie- ładne wygodne, takie różowe ;-)
*zapach- pachnie tak słodko, dla mnie trochę jak ciasteczko
*kolor- ten jest taki różowy ale na ustach wgl. go nie widać
*cena - 7 zł
*aplikacja- bezproblemowa
*pojemność- 4,9 g
*wydajność- bardzo wydajna
*dostępność- w każdej drogerii
*Skład-
Hydrogenated Polyisobutene, Polydecene, Synthetic Wax, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Caprylic/ Capric Triglyceride, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Disteardimonium Hectorite, Tocopherol Acetate, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Hydrated Silica, Vanillin, Alcohol, CI 73360, CI 77492, CI 77891.

Podsumowanie: co mogę powiedzieć ! Jest idealna najlepsza i  jedyna w swoim rodzaju! nie zamienię na żadną inną! ma same zalety. 

Jaki jest wasz niezastąpiony kosmetyk ? Co możecie polecić ?

środa, 3 października 2012

O pewnym dezodorancie i antyperspirancie...

Dzisiaj popiszę Wam o 'dezodorancie' z jakim miałam do czynienia - tak wiem nie kupuje dezodorantów ale nie doczytałam. I o jednym z moich 'anty potnych' ulubieńców których miałam już nie wiem ile opakowań. No to będzie krótko i na temat...




NIVEA:
 Najgorsza rzecz na świecie. Zapach jest okropny. Ciągnie się za tobą i czuje się go wszędzie. FUJ ! nawet określić tego 'zapachu' nie umiem. Nie powstrzymuje pocenia bo wiadomo - dezodorant. Wolałabym 'pachnieć' potem niż tym 'pachnidłem' straszne. NIE KUPIE> NIE POLECAM !!! Cena: ok 10 zł

ADIDAS: 
Dla mnie chyba najlepszy jak na razie. Zapachy mają fajne i dość duży wybór. Opakowanie fajne takie sportowe i aplikacja dobra bo pryska taką 'mgiełką' której niemal się nie czuje. I co najważniejsze : na mnie działa. Kupiłam paręnaście razy i będę kupowała dalej. Cena: ok 10 zł


PODSUMOWANIE: Wygrywa tylko i wyłącznie ADIDAS. Nivee lubię ale tylko klasyczną. Nigdy więcej nie zaryzykuje nic  czego nie znam z nivea. Poza tym wiecie że uwielbiam blocker z ziaja.

Czego Wy używacie? jaki jest wasz ulubieniec?


środa, 19 września 2012

O produkcie który NIE okazał się tak dobry jak sobie wyobrażałam...


      Każda z nas ma swoje ulubione marki i firmy kosmetyków, takie które jeszcze nigdy nas nie zawiodły a kolejne ich produkty możemy kupować w ciemno. Aż w końcu przychodzi niemiły czas rozczarowania i nagle oczekiwałyśmy od produktu tak dużo że gdy zaczęłyśmy go używać okazał się beznadziejny... i w tym momencie zastanawiamy się czy dalej będziemy ufały kosmetykom tej firmy... też tak macie? Dzisiaj o szamponie Dove który miał zregenerować moje włosy... no właśnie miał ale skończył się to inaczej...

OD PRODUCENTA: Szampon do włosów Dove Intense Repair został stworzony z myślą o włosach zniszczonych. Szampon zawiera `Micro Moisture Serum`, które chroni i wzmacnia włosy od cebulek aż po końce, oraz `Fibre Actives`, które wnikają w głąb włosów odbudowując je od środka. Pomaga w odbudowie włosów, zapobiega ich łamaniu i rozdwajaniu się końcówek.


  CO JA O TYM MYŚLĘ: 

 plusy:
+ dobrze się pieni
+ wydajny
+ cena ok (ok.10 zł)
+ dostępność 

minusy:
- PRZETŁUSZCZA STRASZNIE !
- nie regeneruje
- dla  mnie za intensywny zapach 

Uwielbiałam kosmetyki Dove ale po tym jaką straszną tłustą masakrę zrobił mi na głowie na chwilę  obecną chyba do tych kosmetyków nie wrócę-na razie.  Chociaż żele pod prysznic nadal uwielbiam.

Używacie ?  Lubicie ? Jak się u Was sprawdził?, jaki jest Wasz ulubiony  szampon?

sobota, 1 września 2012

Trochę o domowym farbowaniu włosów czyli FARBY DO WŁOSÓW I SZAMPONY KOLORYZUJĄCE.


Z racji iż farbuję włosy od ukończenia 16 roku życia miałam już styczność z różnymi farbami i tzw. szamponetkami. Postanowiłam się z Wami podzielić tymi które najbardziej utkwiły mi w pamięci, i zrobić o nich jeden dość konkretny post który podzielę na 2 części mianowicie jak w tytule ''farby do włosów' i 'szampony koloryzujące'. Mam nadzieję że każda z Was znajdzie choć jedną informację której szukała.  Na początku napiszę wspólne cechy farb a następnie krótko opiszę przygodę z każdą z nich. ZACZYNAMY:


FARBY DO WŁOSÓW:

 Cechy wspólne: 
- brzydki zapach
- trudność w nakładaniu na moje dość długie włosy
- mnie szczypie po wszystkich skóra głowy
- we wszystkich kolor różni się od tego na opakowaniu

ZACZYNAMY PO KOLEI:





Opis: Ta farba jak dla mnie to totalna pomyłka. Ok jedyną rzeczą jaka przemawia na plus jest niska cena która wynosi ok.7 zł. Największą wadą tej farby jest to że obojętnie jaki odcień brązu wybiorę włosy wychodzą bardzo ciemny brąz lub prawie czarny a ja szukałam ładnego ciepłego średniego brązu. Dałam tej farbie chyba 3 szansę i każda tak samo mnie zawiodła. Do tego farba niszczy włosy. NIE POLECAM

Opis: Ta farba zrobiła z moich włosów największą masakrę jaką kiedykolwiek miałam na głowie ;-) Musiałam się po niej ratować szamponetkami o których mowa w 2 części postu. Kupiłam farbę o jakimś tam odcieniu blondu mając zwykłe brązowe włosy na opakowaniu było ukazane iż farba rozjaśnia z włosów brąz do takiego blondu no wyszło tak iż odrosty miałam w kolorze 'świńskiego różu czy jakiejś dziwnej blondo rudości' (przepraszam za porównanie ale innego nie mogłam znaleść ;-) ) a włosy na całej długości ciemne jak były tak zostały. Zniszczyła włosy i spowodowała że te 'piekne' odrosty długo nie chciały normalnie łapać żadną inną farbą. Cena to (9zł) za taką masakrę to i tak dużo za dużo ;-)

Opis: Ta farba nie była zła. Nie zniszczyła włosów, miała fajną odzywkę tylko że ja oczekiwałam farby a nie farby która trzyma jak szampon koloryzujący czyli tylko parę myć. Ponadto na moich włosach nie zauważyłam prawie żadnej zmiany koloru poza połyskiem a miałam aż 3 różne kolory. Mimo wszystko lubie ją ale mówie jest to krótkotrwałe rozwiązanie i nie należy do najtańszych (24zł).

Opis: A tutaj mój ideał. Kolor wychodzi podobny do tego na opakowaniu. Cena śmieszna gdyż jest to jakieś 5 zł. Nie niszczy włosów. Jedno opakowanie wystarcza na włosy za łopatki. Ładny połysk. Farbuje równomiernie. Dla mnie super i nie zamienię jej na razie na żadną inną. Jedyną rzeczą do jakiej mogłabym się przyczepić gdybym musiała to brak odzywki ale ja mam swoje ulubione więc dla mnie żaden minus ;-)



SZAMPONY KOLORYZUJĄCE:

Cechy wspólne:
- łatwość użycia
- ładny zapach
- nie niszczą włosów
- tanie

Opis: To były moje pierwsze szamponetki i najbardziej udane. mają dużą game kolorystyczną to tego niską cenę (3zł) ale jak dla mnie nie zmieniają koloru włosów tylko jak casting dają ładną poświatę i wydobywają głębię jedynie rudy zmienia kolor włosów i no brązy na blondzie rzecz jasna też było by widać . Wypłukują się niemal całkowicie po jakiś 5 myciach.

Opis: Ten produkt robi dokładnie to samo co opisany powyżej tylko łapie bardziej intensywnie i uwaga! nie zmywa się do końca. więc jeśli pofarbujecie się brązem na blond włosy nie liczcie że wrócicie do blondu i tu ostrzegam jest to kolor bardziej trwały niż opisuje producent.

Podsumowanie: W farbach i szamponetkach wygrywa zdecydowanie joanna z czystym sumieniem POLECAM.

Mam nadzieję że choć trochę rozjaśniłam farbowanie włosów, już za niedługo wpis o tym jak to robić (opatrzony zdjęciami). A wy macie swoje ulubione farby? farbujecie farbami czy henną? Co o tym wszystkim myslicie? a może Macie wpisy o ulubionej farbie ? bardzo proszę o linki ;-)

Buziaki ;-*








czwartek, 26 lipca 2012

Mój UKOCHANY EYELINER (MySecret)


Szukałam produktu który podkreśli moje oczy, które nie są za duże lecz za to bardzooo ciemne. Miałam kiedyś eyelinery w pisaku ( czarne), z pędzelkiem (też czarne) i to cały czas było nie to (ponadto nie umiałam namalować nimi prostej kreski). Po jakimś czasie zmieniłam czarna kredkę do oczu na ciemno brązową i... to był strzał w 10 ! Moje oczy były podkreślone ale nie takie 'sztuczne' , a właśnie taki efekt dawały czarne eyelinery i kredki, one po prostu 'przytłaczały' moje spojrzenie. Tak tez postanowiłam dać kolejna szansę eyelinerowi . Szukałam takiego którym w prosty sposób namaluję ładna kreskę, ale też nie chciałam wydać nie wiadomo ile pieniędzy gdyby kolejna próba się nie udała. Kiedy stanęłam przy szafie MySecret od razu rzuciły mi się w oczy małe eyelinerki, lecz nie było brązowego. Pochodziłam trochę po sklepie i u nas w Naturze jest takie miejsce kosmetyków przecenionych i właśnie tam znalazłam ostatni brązowy eyeliner MySecret no i co tu dużo mówić.... chyba już nigdy nie zamienię go na inny ;-).
 Ale teraz wszystko po kolei:


OBIETNICE PRODUCENTA:  to wyjątkowy specjalista od niepowtarzalnego makijażu! Cienki pędzelek umożliwia łatwą aplikacji. Nie rozmazuje się. Efekt widoczny przez cały dzień.

Mała zwykła buteleczka . Jest trochę większy od baterii takiego zwykłego 'paluszka' do pilota np. ;-) Mój widać już trochę 'dobity' i niemal pusty ( muszę iść po kolejny ;-) )

Cieniutki pędzelek pozwala na namalowanie na prawdę cienkiej kreski, ale tez grubej i do tego super łatwo maluje się nim prosta kreskę a z tym miałam największe problemy ;-)

Tutaj możecie zobaczyć jaka ładna kreska wychodzi po niechlujnym pociągnięciu 
go na ręku. Więc wyobraźcie sobie jaka ładna jest gdy się postaram ;-)


MOJA OCENA :

*konsystencja - Jak dla mnie super nie jest wodna ale też bardzo ładnie sunie po powiece.
*opakowanie-
Ładne, zwykłe, klasyczne - lubię takie
*kolorystyka-
Ma dużo dostępnych odcieni , ale nie wiem dokładnie ile.
*cena -
Normalnie ok.8 zł ale ja kupiłam w przecenia za 4,29
*aplikacja
- najwygodniejsza na świecie ! chyba nikomu nie będzie sprawiała problemów ( jak mi się udaje   a ja jestem hmm bardzo mało uzdolniona manualnie ;-) )
*pojemność-
4 ml
*wydajność
- bardzo wydajny jak za tę cenę mi starczył na jakieś hmm ze 40 aplikacji co najmniej.
*dostępność
- z tym także niema najmniejszego problemu - jest w każdej Naturze


Podsumowanie: Dla mnie ideał, i jak na razie nie zamienie na żaden inny ! Łatwy w aplikacji, wytrzymuje cały dzień ! I ma matowe wykończenie ! Dla mnie super ! Łatwo też go zmyć przy demakijażu ( nie trzeba trzeć oczu) nie szczypie, nie podrażnia. POLECAM KAŻDEMU ! Jeden z najlepszych kosmetyków jakie miałam ;-) Mimo iż nie używam go codziennie jest bardzo dobry a delikatna kreska optycznie zagęszcza rzęsy !
 
A wy miałyście ? Macie zamiar wypróbować? Używanie takich kosmetyków? Komentujcie ;-)