poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Pasta dla palaczy + ciekawe 'gadżety' do mycia zębów ;-)

Pasta dla palaczy
+ ciekawe 'gadżety' do mycia zębów ;-)
 
 

              Jakiś czas temu stwierdziłam, że moje zęby nie są już tak białe jak kiedyś - ale spokojnie, bo sama dobrze wiem dlaczego tak jest. W związku ze skończeniem szkoły, nadeszła praca w której zaczęłam pić duże ilości kawy i OGROMNE ilości herbaty - a to nie jest obojętne dla odcienia moich zębów. Przyznaje też bez bicia, że uwielbiam czerwone wino, oraz wszelakie owocowe soki które są 'wrogiem' naszych zębów ;-) stwierdziłam, że odmawiać sobie nie będę tylko ze względu na kolor zębów, ale mogę spróbować coś z tej kwestii zdziałać. Wybielanie w domu ? no nie... po 1 jestem zbyt leniwa ;-) a po 2 boje się takich metod. Ale gdzieś, jakoś usłyszałam o paście 'dla palaczy' i mimo, iż sama nie palę i nigdy tego nie robiłam po przeczytaniu, że pasta radzi sobie z wszelkimi przebarwieniami postanowiłam spróbować. I dziś jestem gotowa powiedzieć Wam jak pasta działa i przede wszystkim czy w ogóle 'działa'. Przy okazji zakupów znalazłam kilka ciekawych 'gadżetów' do mycia zębów (zwłaszcza dla dzieci) - nigdy wcześniej się z nimi nie spotkałam i mimo, że większość dorosłym się nie przyda warto zobaczyć jakie ciekawe wynalazki można sprawić dzieciom ;-) Zapraszam:


OD PRODUCENTA
Dokładnie oczyszczająca pasta, która usuwa przebarwienia z nikotyny i tytoniu, herbaty i kawy przywracając zębom naturalną biel. Jest polecana osobom o wrażliwych dziąsłach i zębach. Przeznaczona do codziennego użytku. Dzięki zawartości fluoru pomaga wzmocnić zęby i ochronić je przed próchnicą oraz dzięki świeżemu smakowi mięty odświeża oddech.

Skład: Calcium Carbonate, Aqua, Sorbitol, Glycerin, Hydrated Silica, Aluminum Silicate, Sodium Lauryl Sulfate, Sodium Monofluorophosphate, Aroma, Cellulose Gum, Trisodium Phosphate, Dimethicone, Calcium Glycerophosphate, Sodium Saccharin, Phenoxyethanol, Limonene, Cl 77891. (05.07.2015) (źródło: wizaż)
 
źródło: iperfumy.pl
 
 

MOJA OPINIA


Na początku pomyślałam pasta jak to pasta. Była całkiem miętowa i miała konsystencje jak każda normalna pasta (gęstą). Jest całkowicie biała i nie zawiera żadnych drobinek. Pierwsze co od razu zauważyłam po użyciu, że idealnie się pieni- tak jak z niektórymi pastami miałam problem ta pieni się ogromnie ! dla mnie to bardzo duży plus bo przez to jest bardziej wydajna. Tubka podobnie jak konsystencja przypomina wiele drogeryjnych past- zwykła tubka 'do góry nogami' z napisami do których osobiście nie przykładam większej wagi. Cena jak dla mnie jest ok bo za 75 ml produktu zapłaciłam 15 zł - patrząc na wydajność to na prawdę dobra cena. Czas powiedzieć coś o działaniu... Może po 1 zacznę od tego, że dzięki dużej pianie jaka wytwarza się przy używaniu pasty dociera ona do wszystkich zakamarków, Po 1 użyciu kiedy przejechałam językiem po zębach były one wyjątkowo gładkie i jakby wypolerowane. Używam już pasty jakiś czas i mam wrażenie, że faktycznie ściągnęła wszystkie nagromadzone przebarwienia. Nie liczyłabym tutaj na wybielenie - ale nie tego oczekiwałam. Moje zęby są jaśniejsze o co najmniej 2-3 tony i z efektu jestem na prawdę zadowolona. Pasta na pewno zostanie ze mną na dłużej - polecam !
 
A TERAZ ZOBACZCIE JAKIE CUDOWNOŚCI MOŻNA KUPIĆ DLA DZIECI I NIE TYLKO ;-)
 
 
Jak ktoś nie lubi mięty - pasta waniliowa ;-)

nie dość, że super dla każdego batmana to jeszcze ma lampkę, która pokazuje ile trzeba myć ząbki

antybakteryjne i piękne pudełko na szczoteczkę - proszę bardzo !

elektryczna, różowa i z kotkiem - żadna księżniczka nie odmówi

no chyba, że zobaczy taki zestaw :-D

taka pastą to ja bym zęby myła 8 razy dziennie

a czasomierz mycia już sobie zamówiłam
 
 
 
 *zdjęcia pochodzą ze strony iperfumy.pl
 
 

Wszystkie produkty pokazane w tym poście możecie kupić na iperfumy.pl

1 komentarz:

  1. Przed stosowaniem pas wybierających polecam udać się do dentysty. Najpierw żeby sprawdzić czy wszystkie zęby są zdrowe, a później na ściąganie kamienia i fluoryzację. Efekt :zęby wybielone o jakieś 2-3 tony. Co najlepsze zabieg ten jest refundowany przez NFZ. Z tego co pamiętam, dla osoby dorosłej jest to chyba raz lub dwa razy w roku ;) ps. Szkoda, że nie zrobiłaś zdjęć dla porównania efektów.

    OdpowiedzUsuń