niedziela, 13 marca 2016

Mini wersje produktów - idealne na wyjazdy

 

Mini wersje produktów - idealne na wyjazdy




Pewnie dobrze znacie to uczucie, gdy gdzieś wyjeżdżacie a w walizce (zwłaszcza tej podręcznej) brakuje miejsca ? Dzieje się tak głównie dlatego, że my kobiety musimy mieć wszystko zawsze przy sobie- tak 'na wszelki wypadek'. Początkowo za świetny pomysł uznawałam przelewanie wszystkiego do mniejszych buteleczek - i fakt, rozwiązanie to się sprawdza. Co jednak gdy po 1 nie mamy czasu, a po 2 nie mamy ochoty na zabawę w 'przlewanki' ? ( nie oszukujmy się, przelanie wszystkiego w małe pojemniki zabiera sporo czasu i często coś się brudzi) - w takim wypadku producenci wyszli nam na przeciw i wyprodukowali mini produkty. Mini wersje są dokładnie takie jak duże tylko wyprodukowane w małych buteleczkach. W drogeriach jest ich teraz cała masa - od past do zębów, poprzez produkty do mycia, a nawet lakiery do włosów. Dziś chciałam Wam pokazać produkty, które ja mam w swoich zbiorach i bardzo się przydają. Nie skupię się tutaj na ich kompleksowej recenzji ponieważ, ich obszerne opisy znajdziecie na blogu (wystarczy wejść po prawej stronie w etykiety). Napiszę Wam o nich parę słów, ale bardziej chciałabym Wam pokazać jakie to ułatwienie i oszczędność miejsca podczas krótszych wypadków. Zapraszam:

Od lewej: odżywka ułatwiająca rozczesywanie, żel pod prysznic, pasta do zębów



Co mówi producent ?
Doskonale wybieli twoje zęby, usunie z nich wszelkie zanieczyszczenia i zapewni na długo świeży oddech, ale również dlatego, że łączy w sobie unikatowe procesy oraz składniki, których nie znajdziesz w innych pastach (źródło: iperfumy.pl)



 


Co mówi producent?

Lekka, lecz intensywnie nawilżająca emulsja do codziennej pielęgnacji suchych, odnowionych włosów. Zapewnia optymalny poziom nawilżania włosów. (wizaż)


 
Co mówi producent?  
Delikatne, nawilżające mydło pod prysznic. Nie wysusza skóry.



MOJA OPINIA
Ja uważam, że takie rozwiązanie jest świetne ! Jak widzicie każdy z produktów wystarcza na co najmniej kilka-kilkanaście użyć. Zajmują ona mało miejsca, są poręczne, a opakowania w razie czego zawsze można użyć ponownie. Fajne jest też to, że małe wersje nie kosztują fortuny (każdy produkt to okolice 5 zł). Po zużyciu można opakowania oczywiście wyrzucić, a w ich miejsce przywieźć o jedną pamiątkę z wyjazdu więcej ;-). Ja swoje miniatury zamówiłam na iperfumy.pl i wiem, że mają tam ich więcej - widziałam inne żele, szampony itd. Małe opakowania to fajna sprawa !

czwartek, 10 marca 2016

Aktywator do włosów

Aktywator do włosów




Często słyszy się i czyta o różnego rodzaju wcierkach, odżywkach itp. które mają za zadanie odżywić nasze cebulki i sprawić że włosy będą rosły szybciej, będą grubsze i zdrowsze. Pierwszy raz jednak przeczytałam o czymś zwanym 'aktywatorem do włosów'. Pomyślałam, że muszę spróbować. Z racji, że mam włosy z natury cienkie i dość rzadkie, a mój skalp jest chyba najwrażliwszym na świecie, to produkty stosowane na skórę głowy nie mają lekko. Większość z nich z wielu względów odpada, i nie jestem zadowolona z ich działania. Powiedzmy sobie też szczerze, że nie biorę pod uwagę obietnic reklamowych typu '100000 nowych włosów w 3 dni ' ( taki mały sarkazm). Uważam, że jeśli produkt ma zadziałać, to po 1 nie stanie się to w tydzień, a po 2 on może jedynie ograniczyć wypadanie oraz przyspieszyć rośnięcie włosów które już wypadły - ilośc włosów jest natomiast sprawą genów i tylko przeszczep może widocznie zwiększyć ich ilość (ale tutaj także nie jest to takie łatwe bo przeszczepianie włosów często kończy się marnymi efektami). Jesteście ciekawe jak było z tym produktem ? zapraszam:


OD PRODUCENTA

Aktywator do włosów pielęgnuje skórę głowy. Alkohol, witaminy i wyciągi z rumianku, oczara i guggula  skutecznie ją regenerują. Nanieść na skórę głowy i delikatnie wmasuj.
 Tutaj mogłabym Wam podyktować skład jednak nie będę tego robi z tego względu, że wszystkie dziwne i profesjonalne nazwy za wiele nie mówią. Powiem, tyle, że nie jest on zły bo faktycznie zawiera roślinne ekstrakty aczkolwiek zaczyna się alkoholem, a dopiero na 3 miejscu jest woda - więc jest to mocne stężenie alkoholu.









MOJA OPINIA

Jak wspomniałam Wam w opisie producenta produkt jest strasznie oparty na alkoholu, i od razu spodziewałam się podrażnienia sklapu - i tak też się stało. To, że jest on na 1 miejscu w składzie oznacza, ze we wcierce jest go najwięcej. Mimo wszystko się nie zraziłam i używałam  co drugi dzień. Jak się spisał ? aplikacja słaba ze względu na małą dziurkę z której leci wszędzie, tylko nie tam gdzie ma ;-) - ale problem rozwiązuje najtańsza strzykawka ;-) Pachnie dość męsko, ale nie dusząco i drażniąco - ja polubiłam ten zapach. Działanie ? Poza tym , że mnie podrażnił (ale nikt niema tak wrażliwego skalpu jak ja, więc Wy nie powinniście się martwić) bardzo pomógł na sezonowe wypadanie włosów. Zazwyczaj na wiosnę traciłam ich setki a teraz przy jego pomocy to kilka sztuk. Cena jest bardzo niska bo zaledwie 13 zł- myślę, że jak tak radzi sobie z sezonowym wypadaniem, to na pewno do niego wrócę. Dużo droższe produkty tak sobie nie radziły. Kupiłam na iperfumy.pl - ponieważ to produkt Czeski ;-) POLECAM

środa, 9 marca 2016

Zapach który się kocha albo nienawidzi

Zapach który się kocha albo nienawidzi



Właście stworzyłam cały post a bloger znów płata figle i usunął  totalnie wszystko. Jestem wściekłą nie ukrywam bo pracowałam nad nim sporo czasu. No cóż pora zabrać się za pisanie wszystkiego od nowa. Dziś przychodzę do Was z recenzją zapachu, który już długi czas jest na rynku. Ja poznałam go w momencie gdy dostałam go na prezent. To jeden z tych które albo pokocha się od pierwszego powąchania albo od razu znienawidzi. Jeśli poznacie go bliżej gwarantuje, ze będziecie go poznawały nawet na obcej osobie na ulicy - nie można go pomylić z żadnym innym. To chyba świadczy o jego wyjątkowości ? Mowa tutaj o Bruno Banani Woman. Pokochałam ? A może znienawidziłam ? Tego dowiecie się niżej :




OD PRODUCENTA

Pierwszy zapach dla kobiet Bruno Banani Bruno Banani Women zakomponowany dla zmysłowej i pewnej siebie kobiety. Zapach dla współczesnej femme fatale, która kocha sensualne pokusy i niekończące się flirty. To jej zabawa,która nie ma żadnych reguł ani granic. Bawi się nią zawsze, nie zależnie od tego gdzie się znajduje. Używa różnych środków, żeby osiągnęła swego celu. Perfumy Bruno Banani Bruno Banani Women to jeden z środków. Włóż na siebie ten zapach a zobaczysz, że żaden mężczyzna nie będzie mógł Ci się oprzeć.

Wypróbuj niezwykle uwodzicielski zapach. Rozum mężczyzny zabierzesz zapachem z bluszczu, lilii wodnej oraz pomarańczy.  Serce zyskasz akordami brzoskwini i frezji, resztę wątpliwości odniesie piżmo i wanilia. (źródło: iperfumy.pl)





MOJA OPINIA


Ja pokochałam ! Uwielbiam go za nietuzinkowy, wyjątkowy zapach. Jest bardzo trwały i bardzo odznacza się od innych zapachów. Jak w pomieszczeniu przebywają 3-4 kobiety to czuć tylko ten zapach. Nie jest natomiast suszący. Bardzo przyjemnie otula, jest kobiecy i baardzo trwały. Uważam, że cena jest śmiesznie niska porównując ją z jakością. To najbardziej trwały perfum jaki miałam okazję używać ( a kilkadziesiąt już ich było). Do tej opinii możemy dodać jeszcze piękny flakon, który jest ozdoba mojej toaletki - myślę, że on także podkreśla wyjątkowość tego zapachu. Jeśli szukacie czegoś bardzo dobrego jakościowo, pięknego, kobiecego i w dobrej cenie - to będzie to ideał. Ja kupiłam na iperfumy.pl z tego względu , że zamawiając internetowo często oszczędzam kilka, jak nie kilkadziesiąt złotych.

piątek, 5 lutego 2016

Włosy uniesione u nasady


Włosy uniesione u nasady


Jeśli się ma z natury cienkie i baardzo przyklapnięte włosy często testuje się produkty, które uniosą je u nasady i dodadzą objętości. Na tym blogu było już wiele postów poświęconych tej tematyce i ten będzie kolejnym z nich. Dla mnie pod pewnym względem nowy bo produkt który dziś Wam przedstawię jest dedykowany dla fryzjerów. Lubię markę Matrix za ich szampony więc jak skończył mi się poprzedni spray postanowiłam kupić nowy właśnie tej marki. Powoli dobijam w opakowaniu dna więc przyszła pora aby opowiedzieć o nim i jego działaniu trochę więcej. Zapraszam



OD PRODUCENTA


Unikalna formuła 24 full Bost zapewnia ekstremalne uniesienie i zwiększenie objętości od nasady aż po same końcówki włosów. Fryzura jest spektakularnie uniesiona i pozostaje taka przez wiele godzin niezależnie od wiatru i wysokiej wilgotności powietrza. Panthenol wygładza włosy nadając im jedwabistą miękkość i połysk. Aplikator umożliwia precyzyjną aplikację sprayu u samej nasady włosów w celu uzyskania maksymalnego efektu objętości.

Rodzaj włosów:
Przeznaczony do włosów cienkich.

Aplikacja:
Nanieść na wilgotne włosy, lekko wmasować a następnie z użyciem suszarki do włosów ułożyć fryzurę według własnych upodobań.









MOJA OPINIA
Jak już wspomniałam jest to produkt fryzjerski więc jego butelka jest duża i początkowo bałam się że za duża aby wygodnie trzymać ją w dłoni. Myliłam się jednak bo aplikacja przebiega bezproblemowo. Końcówka do pryskania jest świetna - rozprowadza delikatną mgiełkę a włosy są delikatnie zwilżone na całości a nie mokre w jednym miejscu. Pompka dodatkowo się nie zacina więc co do aplikacji nie ma żadnych minusów. Spray kupiłam taniej niż w salonie fryzjerskim - na stronie iperfumy.pl . Myślę, że to spora  oszczędność ;-) Jak używam ? spryskuję włosy (ok 6 razy) po całości i suszę z głową pochyloną w dół. Objętość pojawia się zaraz po wysuszeniu i ku mojemu zdziwieniu trzyma się na prawdę długo. Spray nie wysusza włosów, ani nie zauważyłam żeby działał na nie źle w jakikolwiek sposób. Co to wydajności to jest niesamowita, bo używałam go na spółę z mamą a starczył na dobre pół roku. Polecam spróbować każdemu kto ma cienkie, rzadkie i pozbawione objętości włosy.

czwartek, 4 lutego 2016

Ulubione antyperspiranty


Ulubione antyperspiranty

Antyperspiranty zmieniam bardzo często. Kupuje te, które aktualnie są dostępne w danej drogerii lub są na promocji. Czasami jednak jest tak, że po kilku nie udanych egzemplarzach wracam do dawnych ulubieńców i zazwyczaj jest do dobra decyzja. Antyperspirantów adidas używam już ładnych parę lat- początkowo w sprayu, potem sztyfcie aż w końcu w kulce. I te ostatnie są dla mnie najlepsze. Adidas ostatnio zmienił formułę oraz opakowanie swoich produktów. Jeśli chcecie się dowidzieć jak spisują się nowe wersje zapraszam.





OD PRODUCENTA


Marka Adidas związana jest przede wszystkim z produkcją odzieży sportowej, obuwia i innych sportowych akcesoriów. Powstała w 1925 roku, założycielem dzisiaj już gigantycznej korporacji jest Adolf Dassler. Dzięki niemu marka Adidas stała się jedną z najbardziej popularnych marek związanych z tematyką sportową. W ostatnich latach producent skierował swoje kroki ku przemyśle perfumeryjnym. Adidas rozpoczął sprzedaż świeżych, sportowych zapachów, które są prezentowane pod patronatem firmy Coty. Szczegółowo opracowane serie perfum to oryginalne, lekkie zapachy, które są odzwierciedleniem ,,sportowego ducha“  firmy. 

Adidas Cool & Care 6 in 1 Roll - On to pierwszy na rynku produkt z 6 korzyściami. Wysoka zawartość związków soli pozwala przeciwdziałać nieprzyjemnym zapachom, a specjalny, opatentowany przez adidas kompleks absorbujący wilgoć (Moisture Absorbing Complex), działając jak gąbka, natychmiast chłonie pot i pozostawia skórę całkowicie suchą przez cały dzień.
Doskonałe połączenie skuteczności antyperspirantu oraz ochrony skóry i ubrań, dzięki 6 wymiarom:
- przeciw nieprzyjemnym zapachom,
- przeciw wilgotności,
- przeciw bakteriom,
- ekstra świeżość,
- przeciw białym śladom,
- przeciw żółtym plamom.
Działanie antybakteryjne antyperspirantu w kulce Adidas Cool & Care, 6 in 1 Roll - On dodatkowo chroni skórę, a 48 - godzinna ochrona daje efekt ekstra świeżości. (wizaż)











MOJA OPINIA

Jak pisałam wcześniej producent zmienił formułę produktu. Starą wersję bardzo lubiłam i bałam się czy nowa będzie dawała radę . Pierwsze użycie mnie zaskoczyło - i nie było  to miłe zaskoczenie. Produkt jest baardzo wodnisty. Nie podobało mi się że po jego użyciu mam po prostu mokre plamy. Znalazłam jednak na niego sposób taki, że używam go 15 minut przed ubraniem. I tutaj zaczynają się same  plusy. Chroni cały dzień, pięknie pachnie, aplikacja jest wygodna a opakowanie przyjemne dla oka. Cena a wydajność również na plus. I co jeszcze bardzo ważne nigdy nie podrażnił mi skóry (!) nawet po depilacji. Dla mnie ponownie najlepsze i już długo nie będę próbowała nowości. Kupiłam w drogerii iperfumy.pl

niedziela, 31 stycznia 2016

Powrót do dawnego ulubieńca

Powrót do dawnego ulubieńca



W czasie mojej walki ze strasznym wypadaniem włosów miałam do czynienia z kilkoma na prawdę świetnymi produktami, które jak sądzę uratowały mi włosy. Mimo, że na dzień dzisiejszy nie mam problemu już z wypadaniem to dalej mam bardzo wrażliwą skórę głowy. Patrząc właśnie na wrażliwość mojej skóry nie mogę używać produktów agresywnych. Jak pewnie większość wie Jantar kiedyś miał bardzo dobry skład i to bez dodatku alkoholu. Z czasem jednak skład ten się zmienił. Postanowiłam jednak spróbować go z nowym składem gdyż zależało mi na pobudzeniu porostu. Jesteście ciekawe jak się spisał ?






OD PRODUCENTA



Receptura odżywki uwzględnia najistotniejsze potrzeby włosów cienkich, słabych, delikatnych i z tendencją do przetłuszczania. Zawiera biologicznie czynne substancje stymulujące wzrost włosów: Trichogen, Polyplant Hair, aktywny biologicznie wyciąg z bursztynu oraz witaminy A, E, F i d - pantenol. Odżywka Jantar hamuje wypadanie włosów, stymuluje ich wzrost i odżywianie. Zawarte w niej składniki są niezbędne do prawidłowego przebiegu procesów fizjologicznych skóry, jej odżywiania i regeneracji. Systematycznie stosowana poprawia metabolizm i dotlenienie cebulek włosów, regeneruje i łagodzi podrażnienia. Włosy stają się wyraźnie grubsze, lśniące i odporne na uszkodzenia. Odżywka wzmacnia strukturę włosów i chroni je przed szkodliwym wpływem środowiska i słońca.

Skład: Aqua (Water), Propylene Glycol, Glucose, Amber Extract, Hedera Helix (Ivy) Extract, Lamium Album (White Nettle) Extract, Arnica Montana (Mountain Arnica) Flower Extract, Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract, Arctium Majus (Burdock) Root Extract, Officinalis (Marigold) Flower Extract, Pinus Sylvestris (Pine) Bud Extract, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Salvia Officinalis (Sage) Leaf Extract, Nasturtium Officinale (Watercress) Extract, Calendula Tropaeolum Majus (Nasturtium) Flower Extract, Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel Extract, Arginine, Biotin, Zinc Gluconate, Acetyl Tyrosine, Niacinamide, Panax Ginseng roqt Extract, Hydrolyzed Soy Protein, Calcium Pantothenate, Ornithine HCI, Polyquaternium-11, Citrulline, PEG-12 Dimethicone, Glucosamine HCI, Panthenol, Glyceryl Laurate, Tocopherol, Linoleic Acid, Retinyl Palmitate, Polysorbate 20, PEG-20, Zinc PCA, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, Diazolidinyl Urea, Iodopropynyl Butylcarbamate, Parfum (Fragrance), Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool. (wizaż)









MOJA OPINIA
 
Zacznę od tego, że mimo zmiany składu nie zmienił się zapach - dalej pachnie męską wodą kolońską ;-) Działanie na szczęście też się nie zmieniło - produkt pobudza wzrost włosów i unosi je u nasady. Odzywka jest tania (ok 15zł) - ja swoją kupiłam na iperfumy.pl. Jaki minus ? nie zmieniła się butelka i aplikacja jest strasznie skomplikowana - ale ja używam w tym celu strzykawki 10 ;-) Polecam każdemu kto boryka się z osłabionymi, wypadającymi czy wolno rosnącymi włosami


niedziela, 10 stycznia 2016

Powrót do La Roche Posay - Effaclar Duo

Powrót do La Roche Posay - Effaclar Duo




Dziś chciałam napisać Wam o kremie o którym kiedyś już pisałam i bardzo mi pomógł- Effaclar Duo. Od tamtego czasu jednak moja skóra bardzo się zmieniła - z mieszanej i ze skłonnością do niedoskonałości stała się bardzo przesuszona i wrażliwa. Krem zużyłam kiedyś do końca i na tym się skończyło. Kupiłam go jednak ponownie głównie po to aby pozbyć się rozszerzonych porów i może trochę rozjaśnić buzię. Użyłam go ponownie i byłam zawiedziona - skóra po użyciu była szorstka, czerwona i bardzo szczypała... Odstawiłam go na kolejne 2-3 miesiące. Po tym czasie spróbowałam znów i .... o tym niżej...





OD PRODUCENTA
Krem eliminujący niedoskonałości oraz przebarwienia potrądzikowe.
Kompletna pielęgnacja zawierająca 4 składniki aktywne, aby skutecznie działać na 2 główne objawy trądziku:
Zapalne zmiany trądzikowe (krosty i grudki) - niacynamid i pirokton olaminy, aby oczyścić skórę i chronić przed powstawaniem nowych zmian trądzikowych;
Zaskórniki - połączenie LHA (Lipohydroksykwasu) z kwasem Linolowym, aby odblokować pory i eliminować martwe komórki odpowiedzialne za ich zatykanie.
Uzupełnieniem składników aktywnych jest woda termalna z La Roch e- Posay o właściwościach kojących i zmniejszających podrażnienia.
Ceramid Procread działa przeciw podrażnieniom aby zwalczać powstawanie przebarwień potrądzikowych, odbudowuje powierzchnię skóry, zmniejsza blizny cera odzyskuje jednolity kolor.
Po 24 godzinach - niedoskonałości są mniej widoczne.
Po 8 dniach - niedoskonałości znacznie zredukowane.
Po 4 tygodniach - pory są odblokowane powierzchnia, skóra jest wygładzona.
Pory są odblokowane, zapalne zmiany zredukowane. Skóra jest gładka i oczyszczona. Krem długotrwale przywraca równowagę skórze, aby nadać jej zdrowy wygląd. (wizaż)












MOJA OPINIA


Może zacznijmy od tego, że od czasu kiedy ostatnio używałam tego kosmetyku zmieniło się dużo. Od nazwy ( dodany został +) po lekką modyfikację składu. Jak pisałam na początku moje pierwsze niepowodzenie wiązałam właśnie z tą zmianą - myślałam , że jakaś zmiana składników mi nie służy. Potem jednak bardzo przyłożyłam się przez jakiś czas do nawilżania i zrobiłam podejście nr.2 używając go na noc. To był strzał w 10 ! buzia miękka, rozjaśniona, zadbana. Pory są zwężone - czego chcieć więcej ? Znów stał się ulubieńcem. Krem kupiłam na iperfumy.pl na promocji za ok 47 zł - według wizażu kosztuje on 55zł więc nie przepłaciłam ;-)