niedziela, 17 listopada 2013

Zróbmy sobie kreskę !

Zróbmy sobie kreskę !



Chyba dla każdej kobiety ważny jest wygląd. Lubimy czuć się dobrze we własnej skórze. Są w nas rzeczy które często nam nie pasują ,lecz musimy je zaakceptować. My kobiety mamy tę przewagę nad mężczyznami, że wady w naszym wyglądzie możemy delikatnie  poprawić ;-) Aby powiększyć małe usta użyjemy konturówki, aby ukryć cienie pod oczami skorzystamy z korektora. A co robimy kiedy nasze spojrzenie jest mało wyraziste i zmęczone ? - malujemy kreskę ! w zależności od upodobań może być ona cienka bądź też gruba, długa albo tylko sięgająca do linii rzęs- najważniejsze abyśmy to my czuły się z tym dobrze. Mleczną maskę Kallos znają chyba wszystkie dziewczyny interesujące się urodą- jest tania i rewelacyjna ! A wiedziałyście, że Kallos w swoim asortymencie ma też kolorówkę ? - ja nie wiedziałam aż do teraz. Postanowiłam spróbować czy ich kosmetyki kolorowe okażą się takim samym hitem jak maska do włosów. Na początek postanowiłam spróbować czegoś taniego - wiadomo jak nie znamy jakiegoś produktu a może okazać się bublem to nie chcemy wydawać dużo. Ten produkt okazał się.... ;-) po odpowiedź zapraszam niżej :



OPAKOWANIE:

Eyeliner otrzymujemy w białym opakowaniu z napisem 'love'. Opakowanie jest małe, zgrabne i klasycznie. Bardzo ładnie wygląda na półce z kosmetykami. Opakowanie jest trwałe - spadło mi już kilkanaście razy i do tej pory nic mu się nie stało ;-) Napisy nie ścierają się i opakowanie długo wygląda ładnie.


APLIKACJA:

Aplikacja eyelinera jest dziecinnie prosta. Wiele razy spotkałam się z opiniami że najłatwiej kreskę namalować eyelinerem w pisaku - ja kompletnie się z tym nie zgadzam. Właśnie taki pędzelek miał mój pierwszy eyeliner którym nauczyłam się robić kreskę więc nie zamienię go na żaden inny. Za pomocą takiego pędzelka bardzo łatwo o cieniutką kreskę jak i o grubą. Można bardzo łatwo zrobić 'szpiczaste' zakończenie.


TRWAŁOŚĆ:

Najpierw wypróbowałam go na ręku. Namalowałam linię i chodziłam tak jakiś czas. Co chwila pocierałam rękę aby zobaczyć czy szybko znika i powiem Wam że byłam zaskoczona jego trwałością. Kreska nie znikała w ogóle ! byłam więc bardzo entuzjastycznie nastawiona i chciałam wypróbować go w kontakcie z wodą. Włożyłam rękę pod wodę i.... nagle cały eyeliner znikł ! nie pocierania ! byłam zawiedziona. Przyszedł czas na oczy. Muszę przyznać że na oku jego trwałość mnie zadowala. Jeśli nie pocieramy oka kreska trzyma się ładnie cały dzień - jest intensywnie czarna i nie blaknie.


POJEMNOŚĆ I CENA:

Za 4 ml produktu musimy zapłacić 11 zł. Myślę że jak na jakość produktu to cena nie jest wygórowana.


Podsumowując

Jest to produkt w dobrej cenie. Jest dobry jakościowo. Eyeliner ma idealny pędzelek dla osób które dopierdo zaczynają swoją przygodę z kreską- można się tego bardzo łatwo nauczyć. Ma ładne i trwałe opakowanie. Jest intensywnie czarny i nie blaknie w ciągu dnia. Za jego pomocą można stworzyć makijaż dzienny jak i bardzo efektowny makijaż na 'wielkie wyjście'. Wracając do pytania z początku postu ten produkt okazał się... hitem za małe pieniądze !


Jeśli macie ochotę wypróbować ten eyeliner zajrzyjcie na iperfumy.pl




4 komentarze:

  1. Ja nie używam linerów.

    Ps. Obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. fajnie że ma taki dłuższy ten aplikator :D bez eyelinera nie wychodze z domu :P

    OdpowiedzUsuń
  3. nigdy nie widziałam kolorówki z tej marki :P

    OdpowiedzUsuń